Czarne trofeum wraca na Jantor. W Katowicach rusza curlingowa rywalizacja

Czarne trofeum wraca na Jantor. W Katowicach rusza curlingowa rywalizacja

FOT. UM Katowice

Na lodowisku Jantor zrobi się tłoczno od pierwszego ślizgu. W Katowicach startuje turniej, który łączy sportową rywalizację z mocnym śląskim znakiem rozpoznawczym – kamieniem wykonanym z węgla. Do gry wchodzą zespoły z Polski i USA, a obok nich także drużyna osób poruszających się na wózkach. To wydarzenie, w którym emocje nie krzyczą z trybun, tylko rosną z każdym precyzyjnie wypuszczonym kamieniem.

  • Na Jantorze spotka się 30 drużyn z trzech krajów
  • Kamień z węgla znów stanie się najcenniejszą nagrodą
  • Curling bez hałasu, ale z dużą stawką

Na Jantorze spotka się 30 drużyn z trzech krajów

Tegoroczny Black Stone Trophy odbędzie się już po raz dwunasty i znów przyciągnie do Katowic sporą część curlingowego środowiska. Na starcie stanie 30 drużyn, w tym trzy ekipy ze Stanów Zjednoczonych, a także silna reprezentacja z Polski. Organizatorzy mówią wprost, że to największy turniej curlingowy organizowany na Śląsku.

„Lodowisko Jantor po raz kolejny stanie się areną wydarzenia, które łączy sportową rywalizację, śląską tożsamość i międzynarodową atmosferę” – podkreśla Daniel Muc, dyrektor MOSiR Katowice.

W tej edycji ważne miejsce zajmuje również wymiar integracyjny. Na tafli pojawi się drużyna osób poruszających się na wózkach, co dobrze pokazuje, jak szeroko ta dyscyplina potrafi otwierać się na zawodników o różnych możliwościach. Curling od dawna ma w sobie coś więcej niż sam wynik – liczy się w nim współpraca, spokój i dokładność.

Kamień z węgla znów stanie się najcenniejszą nagrodą

Znakiem rozpoznawczym turnieju pozostaje trofeum, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym. Stawką rywalizacji będzie kamień curlingowy wykonany z węgla – symbol mocno osadzony w śląskiej tradycji, a jednocześnie wyróżnik imprezy organizowanej przez Śląski Klub Curlingowy.

Tegoroczne hasło zawodów – „Interkontynentalna rywalizacja o Czarny Kamień” – dobrze oddaje skalę wydarzenia. Z jednej strony jest tu sportowy prestiż, z drugiej atmosfera, która ściąga na Jantor zawodników z różnych części świata. To właśnie taki miks sprawia, że turniej wyrasta ponad zwykłe klubowe zawody.

Śląski Klub Curlingowy od lat buduje pozycję tej dyscypliny w regionie. Sam turniej pokazuje, że curling nie musi być sportem oglądanym wyłącznie z ekranu. Na lodzie widać strategię, szybką komunikację i zaskakująco dużo napięcia, nawet jeśli całość z zewnątrz bywa spokojna.

Curling bez hałasu, ale z dużą stawką

Dla osób, które dopiero poznają tę dyscyplinę, turniej na Jantorze może być dobrym wejściem do świata curlingu. To sport, w którym drużyny wypuszczają kamienie w kierunku celu, czyli domu, a o wyniku decyduje to, kto zbliży się najbardziej do środka. Do tego dochodzi szczotkowanie lodu, precyzyjne ustawienie, szybkie decyzje i wzajemne zaufanie między zawodnikami.

Organizatorzy przypominają też o najważniejszych godzinach wydarzenia:

  • 8 maja, godz. 8:00 – start rozgrywek
  • 10 maja, godz. 15:30 – seria finałowa
  • wstęp wolny dla publiczności

Turniej odbywa się pod honorowym patronatem prezydenta Katowic. Dla osób, które pojawią się na Jantorze, to szansa, by zobaczyć curling z bliska i przekonać się, że ta dyscyplina potrafi wciągnąć nie tylko znawców sportu, ale też tych, którzy trafiają tam z czystej ciekawości.

na podstawie: UM Katowice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Katowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.