Złote Maski wracają do Katowic - Teatr Śląski świętuje mocny wieczór

Złote Maski wracają do Katowic - Teatr Śląski świętuje mocny wieczór

FOT. Teatr Śląski Katowice

W Teatrze Polskim w Bielsku-Białej gala Złotych Masek znów mocno wybrzmiała na mapie Śląska. I choć statuetki rozdawano poza Katowicami, to właśnie do naszego miasta wracają dziś najgłośniejsze teatralne powody do dumy 🎭

  • Złote Maski układają dla Katowic bardzo dobry teatralny rachunek
  • Bękarty Bernadetty i Strach zżera duszę dołożyły swoje do święta sceny

Złote Maski układają dla Katowic bardzo dobry teatralny rachunek

Na podium stanęli twórcy i artyści, których nazwiska od dawna budują rozpoznawalność katowickiej sceny. Za reżyserię doceniono Maję Kleczewską za „Tkocze” i „Ziemię obiecaną”, a w kategorii aktorstwo - rola męska w spektaklach dramatycznych wyróżnienia trafiły do Jana Jakubika, Macieja Kamińskiego, Pawła Kruszelnickiego i Marka Rachonia za role w „Chłopakach”.

To ważny sygnał dla widzów, bo pokazuje, że siła tych przedstawień nie opiera się na jednym nazwisku. Tu wszystko gra zespołowo - od reżyserii po sceniczne detale, które składają się na pełny, żywy teatr ✨

Bękarty Bernadetty i Strach zżera duszę dołożyły swoje do święta sceny

Wieczór nie skończył się na głównych nagrodach. Wyróżnienie „Dziennika Zachodniego” otrzymali Katarzyna Błaszczyńska, Marek Rachoń oraz Gabriel Gietzky za „Bękarty Bernadetty”, a nagroda TVP Katowice trafiła do Jędrzeja Piaskowskiego i Huberta Sulimy za „Strach zżera duszę”.

W tle tych wszystkich wyróżnień wybrzmiewa jeszcze jedna rzecz - wdzięczność wobec publiczności. Teatr podziękował widzom za obecność, wsparcie i dobre słowa, bo właśnie one często domykają teatralny sukces. I trudno się z tym nie zgodzić - bez ludzi na widowni nawet najgłośniejsze statuetki nie mają takiego ciężaru 🏆

na podstawie: Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.