Z Europy prosto do Katowic - wracają z historiami, które zostają

Z Europy prosto do Katowic - wracają z historiami, które zostają

FOT. Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach

W Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach domyka się podróż, która nie skończyła się wraz z ostatnim spektaklem. Przez dziewięć dni scena prowadziła publiczność przez Belgię, Niemcy, Wielką Brytanię, Polskę i Irlandię, a finał brzmi jak powrót do domu - tylko już z zupełnie innym bagażem 🎭

  • Wracają do domu z opowieściami, które nie wyparują po wyjściu z teatru
  • Przez scenę przewinęły się tematy, które dotykają naprawdę blisko
  • Dagmara Gumkowska, teatr i widzowie zrobili z tego finału wspólne domknięcie

Wracają do domu z opowieściami, które nie wyparują po wyjściu z teatru

To nie był zwykły festiwalowy maraton. Zespół teatru mówi wprost, że po tej trasie zostają historie, które poruszały, wzruszały i zmuszały do myślenia. I właśnie o to tu chodziło - nie tylko o obejrzenie spektakli, ale o spotkanie z ludźmi, którzy pokazali świat z innej strony.

W tym pakiecie są emocje trudne do opowiedzenia w kilku zdaniach, ale też bardzo konkretne pytania o to, jak żyjemy obok siebie. Dzięki temu powrót do codzienności nie wygląda jak zwykłe zamknięcie rozdziału. Bardziej jak moment, w którym coś w człowieku zostaje na dłużej 💬

Przez scenę przewinęły się tematy, które dotykają naprawdę blisko

Podczas tych dziewięciu dni rozmawiano o rodzinie, wykluczeniu, kobiecości, protestach, wojnie, naturze i nadziei. To zestaw tematów, który nie potrzebuje teatralnej dekoracji, bo sam niesie ciężar codziennych doświadczeń. I właśnie dlatego ta podróż wybrzmiała mocno także po tej stronie rampy - wśród widzów z Katowic i okolic.

W tle pojawiła się też ważna myśl: to, co dzieli, nie musi być ostatnim słowem. Znacznie mocniej pracuje to, co łączy - ciekawość drugiego człowieka, gotowość do słuchania i otwartość na historie, które czasem wybijają z komfortu 🌍

Dagmara Gumkowska, teatr i widzowie zrobili z tego finału wspólne domknięcie

W podziękowaniach najmocniej wybrzmiewa nazwisko Dagmary Gumkowskiej, kuratorki festiwalu. To ona ułożyła program pełen odważnych i ważnych spektakli oraz sprowadziła do Katowic i Dąbrowy Górniczej artystów z różnych zakątków Europy. Ale ten finał nie wydarzyłby się bez całego teatru - ludzi, którzy przez wiele miesięcy, a szczególnie w ostatnich dniach, trzymali w ryzach każdy pokaz, każde spotkanie i każdy detal.

Teatr dziękuje też artystom za zaufanie i podzielenie się swoimi historiami, a publiczności za obecność, rozmowy, wzruszenia, śmiech i otwartość. I choć padło już jasne pożegnanie, najważniejszy komunikat brzmi spokojnie: drzwi pozostają otwarte. Za rok znów będzie można do nich wrócić 🙂

na podstawie: Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.