GKS Katowice wygrał z Widzewem 3:2. Łodzianie wrócili z 0:3

GKS Katowice wygrał z Widzewem 3:2. Łodzianie wrócili z 0:3

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Po przerwie mecz długo układał się po myśli gospodarzy, aż końcówka przyniosła serię bramek i walkę o remis. Widzew odrobił część strat, ale GKS utrzymał prowadzenie. Spotkanie rozpoczęło się także od gestu pamięci wobec zmarłego wychowanka łódzkiego klubu.

GKS Katowice pokonał Widzew Łódź 3:2, choć prowadził już trzema golami. Goście odpowiedzieli dwoma trafieniami w ciągu trzech minut, ale nie zdołali doprowadzić do remisu.

Piłkarze Widzewa wyszli na murawę w czarnych opaskach, upamiętniając Zdzisława Kostrzewińskiego. Wychowanek łódzkiego klubu zmarł w wieku 80 lat. Około pół wieku wcześniej pomógł Widzewowi wywalczyć awans do ekstraklasy. Zapisał się w pamięci kibiców także występem przeciwko Manchesterowi City, w którym grał mimo rany w nodze. Seniorską karierę zaczynał w Łódzkim Klubie Sportowym.

Bartosz Nowak wykorzystał okazje GKS

Pierwsza połowa rozkręcała się powoli. Widzew częściej utrzymywał się przy piłce, ale groźniejsze sytuacje stwarzali katowiczanie. W 30. minucie po rzucie wolnym Bartosza Nowaka Borja Galan uderzył głową w słupek.

Trzy minuty później gospodarze objęli prowadzenie. Kacper Łukasiak dośrodkował w pole karne do Ili Szkurina, a ten wyłożył piłkę Nowakowi. Pomocnikowi pozostało dostawić nogę.

Niedługo po przerwie Widzew mógł wyrównać. Stipe Biuk dośrodkował z lewego skrzydła do Doriana Malesa, ale jego lekki strzał obronił Gabriel Kobylak. GKS szybko odpowiedział: po zagraniu Mateusza Kowalczyka piłka trafiła do Nowaka, który podwyższył wynik na 2:0.

W 67. minucie Nowak skompletował hat-tricka. Bartłomiej Drągowski obronił strzał Szkurina z ostrego kąta, lecz nie zdołał zatrzymać dobitki pomocnika GKS.

Najświeższe wiadomości z Katowic czekają na stronie głównej katowicelove.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Dwa gole Widzewa w trzy minuty ożywiły końcówkę

Po trzecim golu trener Widzewa wprowadził Frana Álvareza i Sebastiana Bergiera. Łodzianie szybko zmniejszyli stratę. W 72. minucie Steve Kapuadi trafił głową po dośrodkowaniu Gazibegovicia, a trzy minuty później Karol Świderski pokonał Kobylaka strzałem w dalszy róg.

Widzew ruszył po wyrównanie, ale GKS nie pozwolił już na kolejne trafienie. Katowiczanie wygrali z tym rywalem po raz drugi w 2026 roku. W lutym pokonali Widzew 1:0.

na podstawie: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły