Księgowa z Katowic zdobyła 24 medale w 18 miesięcy. Jej cel to ultramaraton

Księgowa z Katowic zdobyła 24 medale w 18 miesięcy. Jej cel to ultramaraton

FOT. UM Katowice

Po całym dniu przy rozliczeniach Natalia Gruszka szukała chwili dla siebie w biegu. Gdy nie mogła wyjść do parku, trenowała na domowej bieżni. Księgowa katowickiego KZGM w półtora roku zdobyła 24 medale, startując w zawodach w kraju i za granicą. Z czasem wyznaczyła sobie kolejny cel – ultramaraton.

Bieganie zaczęła od marszobiegów, gdy jej syn Kacper miał trzy miesiące. Wcześniej sport towarzyszył jej od dzieciństwa, a jednym z jej sukcesów były osiągnięcia w squashu. Po krótkich dystansach, liczących trzy lub pięć kilometrów, stopniowo wydłużała treningi. W końcu pokonywała 20–21 kilometrów.

Pracowała w księgowości Katowickiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Jak opowiadała, bieganie pomagało jej odpocząć od obowiązków zawodowych i domowych. W realizowaniu pasji wspierał ją mąż.

„To mój czas, mogę w ten sposób odpocząć, wyczyścić głowę i dalej wykonywać swoje obowiązki: te w pracy i te w domu” – mówiła Natalia Gruszka, księgowa KZGM.

  • Od krótkich treningów do maratonów i półmaratonów
  • Park Śląski i Dolina Trzech Stawów zmieniały się wraz z trasą

Od krótkich treningów do maratonów i półmaratonów

Gruszka zaczęła startować w zawodach, a w jednym z biegów wystąpiła z synem w wózku. Brała też udział w Koronie Śląskich Półmaratonów. Wśród jej dłuższych startów znalazły się dwa ukończone maratony oraz dziewięć półmaratonów. Oba maratony przebiegła w czasie krótszym niż cztery godziny.

Szczególnie zapamiętała półmaraton w Barcelonie. Start w międzynarodowej grupie i możliwość zobaczenia miasta zachęciły ją do myślenia o kolejnych zawodach. Wtedy rozważała półmaraton w Rzymie, a dalszym sportowym wyzwaniem miał być ultramaraton. Mąż kupił jej tablicę na medale, których z czasem przybywało.

Więcej aktualności z Katowic znajdziesz na stronie głównej katowicelove.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na katowicelove.pl/wydarzenie.

Park Śląski i Dolina Trzech Stawów zmieniały się wraz z trasą

Na treningi wybierała Park Śląski albo Dolinę Trzech Stawów. Zmieniała miejsca, by nie biegać wciąż po tych samych trasach. W gorszą pogodę korzystała z bieżni w domu, więc trening nie musiał zależeć od warunków na zewnątrz ani od jednej ulubionej pętli.

Przyznawała, że czasem najtrudniej było po prostu wyjść z domu. Po rozpoczęciu biegu czekał ją jednak relaks i poczucie swobody.

„Kiedy to się uda, to tuż za drzwiami czeka na nas coś wspaniałego: relaks, wolność, potężna ilość endorfin we krwi” – zachęcała Natalia Gruszka.

Bieganie nie było jedyną pasją pracowników KZGM. Wśród nich byli także muzycy i osoby zajmujące się sztuką oraz renowacją zabytkowych elementów budynków.

na podstawie: UM Katowice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Katowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły