Ponad dwa miliony aut przejechały przez Beskidy. S1 stała się główną trasą

Ponad dwa miliony aut przejechały przez Beskidy. S1 stała się główną trasą

FOT. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Katowice

W Beskidach nowa ekspresówka od razu weszła do codziennego ruchu kierowców. Na obejściu Węgierskiej Górki licznik przejazdów przebił już dwa miliony, a ruch niemal równo rozłożył się w stronę Żywca i Zwardonia. To ważny sygnał dla całego południa regionu, bo 8,5-kilometrowy odcinek S1 nie jest już tylko świeżą inwestycją, ale trasą, po którą kierowcy sięgają z pełnym przekonaniem.

  • Miliony przejazdów i nowy rytm na drodze w stronę granicy
  • Góry nie ustąpiły. Trzeba je było przeciąć tunelami i estakadami
  • W tunelu nie ma miejsca na chwilę nieuwagi

Miliony przejazdów i nowy rytm na drodze w stronę granicy

Od otwarcia obejścia Węgierskiej Górki 23 października 2025 roku przejazdy liczone przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach rosły z tygodnia na tydzień. Teraz przekroczyły już dwa miliony. Równo po milionie aut zanotowano w kierunku Żywca i polsko-słowackiej granicy w Zwardoniu.

To pokazuje, że kierowcy szybko uznali nowy fragment drogi ekspresowej S1 Przybędza–Milówka za realną alternatywę dla dotychczasowych dojazdów przez Beskidy. W praktyce oznacza to krótszy i pewniejszy przejazd na trasie będącej częścią korytarza łączącego Bałtyk z Adriatykiem, a dla okolicznych miejscowości – mniej ciężkiego ruchu w miejscach, które wcześniej dusiły się od tranzytu.

Góry nie ustąpiły. Trzeba je było przeciąć tunelami i estakadami

Ten odcinek nie powstał na łatwej ziemi. Budowa trwała sześć lat i wymagała prowadzenia trasy w trudnym, górskim terenie. Ostatecznie ponad 85 procent inwestycji stanowią obiekty inżynierskie, a to najlepiej pokazuje skalę przedsięwzięcia.

Najmocniej widać to w tunelach. Są dwa, razem mają ponad 1,8 km długości, a każdy z nich zbudowano jako dwa osobne korytarze ruchu. Pierwszy, liczący ponad 830 m, przebija masyw Baraniej Góry. Drugi, o długości bliskiej 1000 m, poprowadzono przez masyw Białożyńskiego Gronia.

Do tego dochodzą jeszcze estakady i mosty. Na trasie powstało pięć estakad oraz trzy mosty, a ich łączna długość przekracza 2,3 km. GDDKiA podkreśla też, że obiekty wykonano z myślą o wymagających warunkach geologicznych Beskidu Żywieckiego i wyposażono w systemy bezpieczeństwa, takie jak monitoring, wentylacja, odwodnienie oraz zarządzanie ruchem.

W tunelu nie ma miejsca na chwilę nieuwagi

Przy takiej trasie szczególnie ważne są zasady jazdy w tunelach. GDDKiA przypomina o kilku prostych, ale istotnych regułach, które mają znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich jadących:

– przed wjazdem warto zdjąć okulary przeciwsłoneczne, by uniknąć chwilowego pogorszenia widzenia
– dobrze jest włączyć radio i śledzić komunikaty drogowe
– trzeba stosować się do znaków oraz sygnalizacji świetlnej przy wjeździe i wewnątrz tunelu
– prędkość należy dostosować do obowiązującego ograniczenia
– nie wolno zatrzymywać się, cofać ani zawracać
– w razie awarii trzeba zjechać na pas awaryjny albo do zatoki, włączyć światła awaryjne, ustawić trójkąt ostrzegawczy i przejść do najbliższej niszy alarmowej
– w przypadku zatoru należy tworzyć korytarz życia i wykonywać polecenia służb ratowniczych

Dla kierowców to zaledwie kilka dodatkowych odruchów. Dla trasy przecinającej góry – warunek, by ruch w Beskidach był nie tylko szybki, ale też bezpieczny.

na podstawie: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Katowice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Katowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.