[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – finał – GKS Katowice – GKS Tychy 0:1

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – finał – GKS Katowice – GKS Tychy 0:1

GKS Katowice przegrał u siebie z GKS Tychy 0:1 w drugim meczu finału Tauron Hokej Ligi. Lider tabeli po sezonie zasadniczym nie zdołał odpowiedzieć na jedyne trafienie rywali, a tyszanie po raz drugi w tej serii pokazali, że w najważniejszym momencie potrafią zagrać bardzo dojrzale.

Jedna bramka, która ustawiła cały wieczór

Spotkanie od początku miało ciężar finału, ale o jego losach przesądził właściwie jeden moment. W 15. minucie Rasmus Heljanko znalazł sposób na katowicką defensywę i dał gościom prowadzenie, którego GKS Tychy już nie oddał do ostatniej syreny. Po pierwszej tercji było więc 0:1, a gospodarze stanęli przed zadaniem odrabiania strat przeciwko drużynie, która po wczorajszym zwycięstwie 4:2 przyjechała do Katowic z wyraźnie mocną pozycją.

W drugiej tercji obraz gry się nie zmienił na tyle, by przynieść wyrównanie. Katowiczanie szukali drogi do bramki, ale wynik po 40 minutach nadal pozostawał taki sam, jak po pierwszej odsłonie. Tyszanie grali odpowiedzialnie i spokojnie, nie pozwalając gospodarzom rozkręcić się na dobre.

Katowice bez odpowiedzi, Tychy z dużą dawką spokoju

Trzecia tercja tylko potwierdziła, że był to wieczór gości. GKS Katowice próbował jeszcze naciskać, ale GKS Tychy umiejętnie zamykał przestrzenie i dowiózł skromne, lecz bardzo cenne prowadzenie do końca. W finale nie liczy się przecież efektowność, tylko skuteczność, a tej zabrakło gospodarzom w kluczowych fragmentach.

W tabeli po sezonie zasadniczym katowiczanie kończyli rozgrywki na pierwszym miejscu z 85 punktami, a tyszanie byli trzeci z dorobkiem 80 punktów. Oba zespoły miały za sobą bardzo mocny sezon, ale statystyki znów znalazły potwierdzenie na lodzie: GKS Katowice zamknął ligową część rozgrywek z bilansem 22 zwycięstw i 14 porażek oraz 111 zdobytymi i 81 straconymi bramkami, a GKS Tychy z 22 wygranymi, 9 przegranymi i bilansem bramkowym 111 do 62.

Po dwóch finałowych spotkaniach to właśnie zespół z Tychów ma powody do większego zadowolenia. Najpierw wygrana 4:2, teraz 1:0 w Katowicach – i to goście mogą powiedzieć, że w serii zagrali po prostu bardziej po swojemu, mądrzej i dojrzalej. Dla gospodarzy to z kolei wyraźny sygnał, że w finale margines błędu znika niemal do zera.

GKS KatowiceStatystykaGKS Tychy
0Bramki1
0I tercja1
0II tercja0
0III tercja0
1Pozycja3
85Punkty80
WWWWWFormaWLLLW