Sztandar i 968 interwencji. Strażacy z Mysłowic odebrali wyrazy uznania

Sztandar i 968 interwencji. Strażacy z Mysłowic odebrali wyrazy uznania

FOT. Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach

Na Placu Wolności w Mysłowicach święto strażaków miało wyjątkową oprawę. W centrum uroczystości znalazł się sztandar dla miejscowej komendy PSP, a obok niego wybrzmiała liczba, która najlepiej pokazuje skalę codziennej służby – 968 interwencji w samych Mysłowicach. W obchodach uczestniczył wojewoda śląski Marek Wójcik, podkreślając zarówno znaczenie pracy strażaków, jak i inwestycji w bezpieczeństwo.

  • Sztandar, który stał się znakiem uznania
  • Odznaczenia, awanse i wyraźny sygnał, że służba ma swoją wagę

Sztandar, który stał się znakiem uznania

Na mysłowickim placu zgromadzili się strażacy, samorządowcy i zaproszeni goście, a najważniejszym momentem uroczystości było nadanie sztandaru Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Taki symbol nie trafia do jednostki przypadkiem. To wyraźny gest zaufania i wdzięczności za służbę, która przez cały rok odbywa się z dala od świateł reflektorów, za to bardzo blisko ludzkich problemów.

Sztandar ufundowała społeczność Mysłowic wraz z darczyńcami. W tym geście kryje się coś więcej niż ceremonialna oprawa. To znak, że mieszkańcy dostrzegają pracę strażaków nie tylko wtedy, gdy dochodzi do pożaru czy wypadku, ale także podczas zalanych piwnic, powalonych drzew i innych zdarzeń, które składają się na codzienność służby.

Wojewoda Śląski Marek Wójcik mówił, że dla Państwowej Straży Pożarnej w regionie miniony rok był dobry, bo liczba interwencji była niższa niż w poprzednich latach. Jednocześnie zwrócił uwagę na skalę działań w samych Mysłowicach.

– Ta liczba najlepiej pokazuje skalę Państwa zaangażowania i gotowości do niesienia pomocy innym.

Wojewoda przypomniał też, że Państwowa Straż Pożarna w województwie śląskim pozyskała 122 mln zł na wyposażenie. To ważna wiadomość także z miejskiej perspektywy, bo nowy sprzęt i lepsze zaplecze zwykle przekładają się na szybszą i bezpieczniejszą reakcję tam, gdzie liczą się minuty.

Odznaczenia, awanse i wyraźny sygnał, że służba ma swoją wagę

Podczas obchodów nie zabrakło również oficjalnych wyróżnień. Strażacy otrzymali odznaczenia, nagrody oraz akty nadania wyższych stopni służbowych. Dla wielu z nich to zapewne moment równie ważny jak sam ceremoniał nadania sztandaru, bo pokazuje, że wieloletnia praca, dyspozycyjność i profesjonalizm nie pozostają niezauważone.

W wydarzeniu pojawiło się też stoisko Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. To akcent mniej widowiskowy, ale bardzo praktyczny. Tego typu obecność przypomina, że bezpieczeństwo nie kończy się na akcji ratunkowej – zaczyna się dużo wcześniej, od wiedzy o tym, jak reagować na współczesne zagrożenia i jak zachować spokój, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli.

Mysłowickie obchody Dnia Strażaka połączyły więc dwa porządki: uroczysty i bardzo konkretny. Z jednej strony były sztandar, odznaczenia i podziękowania. Z drugiej – twarde liczby, sprzęt i gotowość do kolejnych wyjazdów. I właśnie ten splot najlepiej pokazuje, jak wiele od strażaków zależy na co dzień.

na podstawie: Urząd Wojewódzki w Katowicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.