Kolorowe ptaki Mieczysława Pragnącego - porządek, który wymyka się naturze

Kolorowe ptaki Mieczysława Pragnącego - porządek, który wymyka się naturze

Mieczysław Pragnący lubił układać świat po swojemu, a jego album ptaków nietypowych tylko to potwierdza. W tych pracach widać i cierpliwość katalogera, i swobodę artysty, który potrafił z dokładności zrobić coś zaskakująco żywego. 🕊️

  • Pragnący porządkował rzeczywistość tak samo uważnie, jak swoje albumy
  • W ptakach najciekawsze okazało się to, co wyobraźnia dopowiadała po swojemu 🎨

Pragnący porządkował rzeczywistość tak samo uważnie, jak swoje albumy

Twórca sięgał po bardzo różne formy zapisu - od rysunkowych zielników, przez zbiory prywatnych fotografii, po zestawy druków reklamowych łączone z wycinankami z gazet. Obok nich powstawały też coś w rodzaju leksykonów zwierząt, obejmujące ptaki i ssaki.

To nie był przypadkowy zbiór. Katalogowanie i systematyzowanie wiedzy zajmowały w jego życiu ważne miejsce, a układanie kolejnych albumów wyglądało jak przedłużenie codziennej potrzeby ładu. Właśnie ta potrzeba porządku przebija z prac najmocniej - spokojna, konsekwentna, niemal uparta.

W ptakach najciekawsze okazało się to, co wyobraźnia dopowiadała po swojemu 🎨

Rysunki ptaków Pragnący wykonywał pojedynczą, precyzyjną linią i skrupulatnie podpisywał, choć nie zawsze poprawnie. Chodziło mu jednak o coś więcej niż sam podpis - o to, by nie było wątpliwości, jaki gatunek pojawia się na papierze.

Na jego kartach można rozpoznać między innymi strusia, sowę, bociana, gołębia i kaczkę. Artysta starał się oddać je możliwie realistycznie, ale granicą tej rzetelności była wyobraźnia, a właśnie tam zaczynała się najbardziej intrygująca część jego języka.

Kolor zmieniał wszystko. To on nadawał ptakom charakter, wydobywał różnice między nimi i robił z nich postacie bardziej bajkowe niż podręcznikowe. Wróbel, dzierlatka czy tajemniczy kwieciarz zyskiwali u Pragnącego własny temperament, a krwiście czerwone oczy i wielobarwne ciała stawały się jego rozpoznawalnym znakiem. Tak rysował, jak chciał - bez tłumaczenia się z efektu końcowego.

na podstawie: Muzeum Śląskie Katowice.