Reniferek w Katowicach - monodram, który zostaje w głowie na długo

FOT. Teatr Śląski Katowice
W Restauracji Kryształowa w Katowicach można trafić na spektakl, który nie idzie na skróty i nie pozwala odetchnąć z ulgą po wyjściu z sali. „Reniferek” w reżyserii Filipa Gieldona bierze na warsztat stalkowanie, ale robi to przez emocje, napięcie i czarny humor, który tylko podbija siłę tej historii. 🎭
- Reniferek w Kryształowej pokazuje, jak zwykły gest potrafi uruchomić spiralę
- Spektakl, który nie tylko opowiada historię, ale też zostawia z pytaniami
Reniferek w Kryształowej pokazuje, jak zwykły gest potrafi uruchomić spiralę
To monodram Richarda Gadda, opowiedziany w wersji scenicznej tak, by skupić uwagę na tym, co w tej historii najtrudniejsze - na narastającej obsesji, lęku i konsekwencjach jednej, z pozoru niewinnej chwili. Właśnie ta kondensacja sprawia, że przedstawienie trzyma mocno od początku do końca, a widz nie dostaje tu gotowych odpowiedzi, tylko intensywne spotkanie z tematem stalkingu.
„Moment życzliwości przerodził się w sześć lat udręki. Mateusz Znaniecki idzie mniej jednoznacznym tropem niż serial, choć ton tragikomedii również wybrzmiewa tu wyraźnie. […] W katowickim monodramie kondensacja i wybór wątków sprawiają, że przedstawienie trzyma w napięciu od początku do końca”.
Tak o tym spektaklu pisała Magdalena Legendź w „Teatrze dla Wszystkich”, a ten fragment dobrze tłumaczy, dlaczego „Reniferek” wywołuje tyle zainteresowania.
Spektakl, który nie tylko opowiada historię, ale też zostawia z pytaniami
Siła tego tytułu tkwi w tym, że nie próbuje oswoić tematu ani zamienić go w prostą opowieść o ofierze i sprawcy. Zamiast tego pokazuje, jak trudno czasem rozpoznać moment, w którym kontakt przestaje być przypadkowy, a zaczyna przybierać niebezpieczny kształt. W katowickiej przestrzeni Kryształowej taki monodram brzmi szczególnie mocno - blisko widza, bez dystansu i bez dekoracyjnego rozpraszania uwagi. 🙂
„Reniferek” w reżyserii Filipa Gieldona cieszy się dużym zainteresowaniem publiczności, więc jeśli ktoś szuka spektaklu z pazurem, ale też z tematem, który naprawdę zostaje po wyjściu z teatru, to właśnie taki tytuł może być dobrym tropem.
na podstawie: Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Teatr Śląski Katowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Katowickie osiedle szykuje spotkanie ze Strażą Miejską

Reniferek w Katowicach - monodram, który zostaje w głowie na długo

W Częstochowie wojsko pokazuje ofertę służby i sprzęt z bliska

Bracia Szejowie zostają z Katowicami i znów ruszą z lekcjami o bezpieczeństwie

W Katowicach szkolny konkurs zamienił się w pokaz strażacki i lekcję ratowania

Muzeum Śląskie wchodzi do gry na EEC - kultura spotyka biznes

Przed Grobem Policjanta Polskiego oddano hołd ofiarom katyńskiej zbrodni

Katowice szykują wielką przebudowę kanalizacji deszczowej i retencji

W Katowicach policja ostrzegła seniorów - padły konkretne sposoby oszustów
![[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Motor Lublin 3:2 w PKO BP Ekstraklasie. Dublet Emana Markovicia dał ważne zwycięstwo](/images/mecz/thumbnails/gks-katowice-motor-lublin-17042026-32.webp)
[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Motor Lublin 3:2 w PKO BP Ekstraklasie. Dublet Emana Markovicia dał ważne zwycięstwo

Hamlet po śląsku jeszcze przed premierą brzmi jak muzyczna zagadka

Kwiecień w katowickiej bibliotece - od Majcher po księżycowe marzenia

Kaskada patroli na katowickich drogach wyłapała 257 za szybkich kierowców

