[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: GKS Katowice – Wisła Płock 1:0. Klemenz przesądził w końcówce

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: GKS Katowice – Wisła Płock 1:0. Klemenz przesądził w końcówce

Na Arenie Katowice długo pachniało remisem, ale GKS Katowice znowu wyciągnął z meczu to, co w piłce najcenniejsze – trzy punkty. W spotkaniu 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy gospodarze pokonali Wisłę Płock 1:0, a o wszystkim przesądził Lukas Klemenz, który w trzeciej minucie doliczonego czasu dobił piłkę zagraną przez Bartosza Nowaka. Do przerwy było 0:0, a emocje na dobre wybuchły dopiero w samej końcówce.

GKS miał więcej piłki, Wisła trzymała porządek

To był mecz sąsiadów z górnej części tabeli i od pierwszych minut było widać, że nikt nie chce oddać centymetra za darmo. Przed pierwszym gwizdkiem obie drużyny miały po 39 punktów, GKS był siódmy, Wisła piąta, więc stawka była więcej niż przyzwoita. Katowiczanie ustawieni w 3–4–3 częściej operowali piłką, a liczby tylko to potwierdzały – 64 procent posiadania, dziesięć rzutów rożnych i więcej prób pod bramką gości. Płocczanie w 3–5–2 odpowiadali zwartym ustawieniem i starali się wybijać gospodarzy z rytmu.

Nie brakowało prób, ale przez długi czas brakowało tego jednego dokładnego podania albo celniejszego uderzenia. GKS oddał pięć strzałów w światło bramki, Wisła cztery, a więc przewaga katowiczan nie była miażdżąca, tylko raczej mozolnie budowana. W takich meczach łatwo o frustrację, zwłaszcza gdy akcje co chwilę rozbijają się o gęstą defensywę. I właśnie dlatego tak ważne okazały się końcowe minuty, gdy tempo podkręciło się już wyraźnie.

Strączek trzymał wynik, Klemenz dopiął wszystko na ostatni guzik

Ważnym bohaterem gospodarzy był Rafał Strączek. Bramkarz GKS kilkukrotnie pokazał, że potrafi dać drużynie bardzo dużo w momentach, gdy spotkanie wisi na włosku. Najpierw wygrał pojedynek sam na sam z Dionem Gallapenim, a potem w samej końcówce świetnie poradził sobie z mocnym strzałem Wiktora Nowaka. Dla kibiców w Katowicach to były interwencje z gatunku tych, które po meczu pamięta się równie dobrze jak gola.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, GKS zadał decydujący cios. Bartosz Nowak posłał piłkę w pole bramkowe, a Klemenz dopadł do niej najszybciej i z bliska dał gospodarzom wygraną 1:0. To była akcja, która idealnie podsumowała cierpliwość katowiczan – tyle było prób, dośrodkowań i rożnych, a rozstrzygnięcie przyszło dopiero wtedy, gdy Wisła była już o krok od wywiezienia punktu. W końcówce atmosfera tylko gęstniała, co potwierdziły też żółte kartki, ale dla GKS najważniejsze było jedno: zwycięstwo zostało w Katowicach.

To cenna wygrana także w szerszym obrazie tabeli. GKS utrzymał kontakt z czołówką i dopisał do konta bardzo ważne trzy punkty po meczu, który długo nie chciał się otworzyć. Dla kibiców z Katowic to był dokładnie ten typ sobotniego spotkania, po którym można odetchnąć z ulgą – nie zawsze efektownie, ale skutecznie, a to w końcówce sezonu liczy się najbardziej.

GKS KatowiceStatystykaWisła Płock
1Gole0
64%Posiadanie36%
5Strzały celne4
6Strzały niecelne7
15Strzały łącznie15
4Strzały zablokowane4
9Strzały w polu karnym11
6Strzały spoza pola4
10Rzuty rożne2
9Faule9
2Spalone1
3Żółte kartki1
4Interwencje bramkarza4
540Liczba podań313
476Podania celne241
88%Skuteczność podań77%