Teatr zaczyna się od ja i ty - Śląska scena świętuje widzów

2 min czytania
Teatr zaczyna się od ja i ty - Śląska scena świętuje widzów

FOT. Teatr Śląski Katowice

W Katowicach, w Teatrze Śląskim, Międzynarodowy Dzień Teatru brzmi dziś jak przypomnienie, że scena żyje tylko wtedy, gdy po obu stronach kurtyny są ludzie. 🎭 To święto nie kręci się wokół wielkich haseł, tylko wokół spotkania - tego najprostszej, a często najtrudniejszej jakości.

  • Międzynarodowy Dzień Teatru w Teatrze Śląskim brzmi jak rozmowa o bliskości
  • Za kulisami i na widowni pracuje jedna opowieść, a dziś dostaje swoje podziękowania

Międzynarodowy Dzień Teatru w Teatrze Śląskim brzmi jak rozmowa o bliskości

W centrum tegorocznego przesłania stoi myśl, że teatr zaczyna się tam, gdzie znika podział na „my” i „wy”, a zostaje zwykłe, bezpośrednie „ja” i „ty”. Autor orędzia, Marcin Wierzchowski - reżyser „Zanurzenia” w Teatrze Śląskim - mówi o relacji, która rodzi się z odwagi i bezbronności, a nie z dystansu.

„Teatr wojny jest - w swej esencji - o uzbrojeniu; teatr pokoju jest o kruchości. Teatr pokoju zawsze - nawet przy pełnej sali - grany jest dla jednego widza. Ode mnie dla ciebie. Takiego teatru życzę nam na te ciemne czasy”.

To mocne zdanie ustawia cały ten dzień w jednym świetle: teatr nie jest tu dekoracją codzienności, ale miejscem, w którym można choć na chwilę odzyskać oddech. Nie chodzi o ucieczkę od świata, tylko o chwilę zatrzymania - taką, która pozwala wejść w inną rzeczywistość i zobaczyć siebie z innej strony. ✨

Za kulisami i na widowni pracuje jedna opowieść, a dziś dostaje swoje podziękowania

W świątecznym geście Teatr Śląski zwraca się zarówno do publiczności, jak i do całego zespołu, który codziennie składa spektakl z tysięcy drobnych ruchów. Na tej liście są aktorzy, reżyserzy, inspicjenci, rekwizytorzy, garderobiane, charakteryzatorzy, producenci, pracownicy administracji, zespół literacki, obsługa widzów i ekipy techniczne. Każdy z nich dokłada swój fragment do czegoś, co na scenie wygląda jak magia, a w rzeczywistości jest precyzyjną, wspólną pracą.

W życzeniach pada też ważny trop dla stałych bywalców teatru - obok codziennego trudu i artystycznej wytrwałości pojawiają się tytuły dobrze znane śląskiej publiczności: „Chłopcy z Placu Miarki”, „Matki śnieżne” i „Piąta strona świata”. To właśnie wokół takich spektakli buduje się pamięć widzów, ich powroty i teatralne przywiązania.

Na końcu zostaje najprostsza myśl, ale właśnie dlatego najmocniejsza: teatr nie dzieje się sam. Tworzą go ci, którzy stają na scenie, i ci, którzy siadają na widowni. Bez jednych i drugich nie ma tej jednej, wspólnej historii. A w Teatrze Śląskim brzmi ona dziś bardzo wyraźnie - teatr trwa, porusza i zbliża. 🎭

na podstawie: Teatr Śląski Katowice.

Autor: krystian