Katowice wprowadza Strefę Czystego Transportu - kontrole i mandat do 500 zł

FOT. Straż Miejska Katowice
Miasto zaprezentowało założenia Strefy Czystego Transportu - obejmie drogi publiczne zarządzane przez Katowice. Kontrole mają prowadzić Straż Miejska w Katowicach i policja; wjazd pojazdem niespełniającym wymogów może skończyć się mandatem. Granice strefy oznaczą znaki D-54 i D-55.
Katowice przedstawiły zasady funkcjonowania Strefy Czystego Transportu (SCT) - strefa ma dotyczyć wyłącznie dróg publicznych, których zarządcą jest miasto. Podczas kontroli drogowej funkcjonariusze będą sprawdzać dokumenty pojazdu i weryfikować dane w systemach informatycznych.
W opisie opublikowanym przez miasto czytamy:
“Uprawniona do kontroli jest straż miejska oraz policja. Podczas kontroli drogowej – funkcjonariusz sprawdza dokumenty pojazdu i weryfikuje dane w systemach informatycznych. Na podstawie numeru rejestracyjnego sprawdzane są dane w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP), m.in. norma emisji spalin (Euro), rodzaj paliwa czy rok produkcji.”
Kontrole będą polegać m.in. na sprawdzeniu numeru rejestracyjnego w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) — służby zweryfikują normę emisji spalin, rodzaj paliwa i rok produkcji pojazdu. Miasto odwołuje się przy tym do ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, prawa o ruchu drogowym oraz lokalnych uchwał jako podstawy prawnej regulacji strefy.
Wjazd pojazdem, który nie spełnia wymogów SCT, może zostać ukarany mandatem (do 500 zł). O wjeździe i wyjeździe ze strefy będą informować znaki D-54 “Strefa Czystego Transportu” i D-55 “Koniec Strefy Czystego Transportu”.
W praktyce nad przestrzeganiem zasad mają czuwać Straż Miejska w Katowicach i policja - na poziomie miejskim zadania może realizować m.in. Komenda Miejska Policji w Katowicach. Miasto umieszcza szczegóły procedur i zakresu uprawnień służb na swoich stronach informacyjnych, wskazując narzędzia do weryfikacji pojazdów.
Mieszkańcy otrzymają sygnał przed wjazdem dzięki oznakowaniu - według przedstawionych założeń, kontrola ma być oparta na danych rejestracyjnych i systemach centralnych, nie na losowych pomiarach emisji na miejscu.
Szybkie wdrożenie zasad może zaskoczyć kierowców - jeśli nowe przepisy wejdą w życie bez długiego okresu informowania, każda wizyta w centrum może skończyć się kontrolą i mandatem.
na podstawie: Straż Miejska w Katowicach.
Autor: krystian

