Gryzący dym znad komina - strażniczki miejskie powstrzymane przez właściciela

Z komina jednego z domów unosił się gryzący dym. Strażniczki miejskie podjęły kontrolę, ale właściciel zamknął się i odjechał, a funkcjonariuszki zgłosiły sprawę policji.
Funkcjonariuszki Straży Miejskiej w Katowicach podczas patrolu na ulicy Strzelców Bytomskich wyczuły silną, nieprzyjemną woń. Rekonesans pozwolił szybko zlokalizować dom, z którego komina wydobywał się gryzący dym. Strażniczki zdecydowały się przeprowadzić kontrolę pod kątem spalania odpadów.
Właściciel nieruchomości odmówił wstępu mimo okazania upoważnień wydanych przez Prezydenta Miasta Katowice i poinformowania go o podstawie kontroli. Funkcjonariuszki upozorowały, że uniemożliwienie kontroli stanowi przestępstwo. Po wezwaniu policji mężczyzna wyszedł z budynku, wsiadł do samochodu i odjechał z miejsca.
W związku z utrudnianiem czynności kontrolnych strażniczki złożyły zawiadomienie w komisariacie. Postawiono zawiadomienie na podstawie art. 225 - przepis ten mówi o udaremnianiu lub utrudnianiu przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska i inspekcji pracy, za co może grozić kara pozbawienia wolności do lat 3.
Straż Miejska przypomniała także o uprawnieniach kontrolujących wynikających z art. 379 Prawa ochrony środowiska - m.in. możliwości wstępu na teren nieruchomości w określonych godzinach, przeprowadzania badań i żądania dokumentów niezbędnych do ustalenia stanu faktycznego.
Sprawa najprawdopodobniej trafi do sądu. Policja i Straż Miejska prowadzą dalsze czynności wyjaśniające.
na podstawie: Straż Miejska Katowice.
Autor: krystian

