Zakaz prowadzenia nie zatrzymał 32-latka. Nocna kontrola w Katowicach

Zakaz prowadzenia nie zatrzymał 32-latka. Nocna kontrola w Katowicach

Nieprawidłowe parkowanie na alei Korfantego szybko przestało być największym problemem kierowcy BMW. Strażnicy miejscy ustalili, że 32-letni mieszkaniec Dąbrowy Górniczej prowadził samochód mimo sądowego zakazu. Kontrola wykazała także brak ważnych badań technicznych pojazdu.

Do zdarzenia doszło 10 lipca kilkanaście minut po północy. Patrol Straży Miejskiej w Katowicach sprawdzał, czy kierowcy stosują się do znaku B-36, który zakazuje zatrzymywania się. W rejonie alei Korfantego strażnicy zauważyli BMW zaparkowane niezgodnie z przepisami.

W samochodzie siedział kierowca. Mundurowi poinformowali go o wykroczeniu i poprosili o dokumenty. Podczas rozmowy 32-letni kierowca sam przyznał, że obowiązuje go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Strażnicy wezwali na miejsce patrol katowickiej drogówki. Policjanci przejęli kierowcę i sprawdzili samochód w systemach informatycznych. Wtedy wyszła na jaw kolejna nieprawidłowość - BMW nie miało ważnych badań technicznych.

Podróż zakończyła się natychmiast. Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, a BMW zostało odholowane na parking strzeżony. Koszt transportu i postoju poniesie właściciel samochodu.

Mężczyzna odpowie przed sądem za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów. Zastosowanie ma art. 244 Kodeksu karnego, który przewiduje za takie zachowanie karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Ostateczną karę wymierzy sąd.

Najbardziej zaskakujące w tej interwencji jest to, że kontrola zaczęła się od zwykłego wykroczenia parkingowego, a zakończyła ujawnieniem przestępstwa i wycofaniem niesprawnego auta z ruchu. Dla kierowcy jeden nocny postój może oznaczać teraz nie mandat, lecz poważne postępowanie karne.

na podstawie: Straż Miejska Katowice.