Krew na twarzy i pościg przez centrum Katowic. Jeden z napastników zatrzymany

Krew na twarzy i pościg przez centrum Katowic. Jeden z napastników zatrzymany

Zakrwawiony mężczyzna wskazał strażniczkom miejskim grupę, która miała go zaatakować na katowickim rynku. Funkcjonariuszki ruszyły za uciekającymi i po kilku chwilach zatrzymały jednego z trzech mężczyzn. Dwaj pozostali zdołali zbiec ulicami centrum.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 12 lipca, około godziny 10 na ulicy Mickiewicza w Katowicach. Do patrolu Straży Miejskiej w Katowicach podszedł przechodzień, który poinformował funkcjonariuszki o rannym mężczyźnie potrzebującym pomocy.

Strażniczki szybko dotarły na rynek. Znalazły tam mężczyznę z widocznymi obrażeniami i śladami krwi na twarzy. Poszkodowany przekazał, że wcześniej pił alkohol z trzema innymi mężczyznami, a następnie został przez nich zaatakowany. Wskazał też grupę znajdującą się niedaleko.

Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe i policję. Gdy strażniczki ruszyły w stronę podejrzewanych, trzej mężczyźni zaczęli uciekać. Funkcjonariuszki podjęły szybki pościg ulicami centrum Katowic. Jednego z uciekających dogoniły, obezwładniły i zatrzymały. Dwaj pozostali, mimo kilkuminutowej pogoni, zdołali oddalić się z miejsca zdarzenia.

Zatrzymany mężczyzna został przekazany policjantom, którzy przyjechali na katowicki rynek. Poszkodowany otrzymał pomoc medyczną. Na tym etapie nie podano informacji o zarzutach ani o wymierzonej karze. Odpowiedzialność za udział w pobiciu jest oceniana na podstawie Kodeksu karnego, a ostateczna kwalifikacja czynu zależy od ustaleń policji i prokuratury.

Ta interwencja pokazuje, jak szybko zwykłe zgłoszenie przechodnia może przerodzić się w konkretną akcję pościgową - zakrwawiony mężczyzna dostał pomoc, a jeden z podejrzewanych nie zdążył uciec z centrum Katowic.

na podstawie: Straż Miejska w Katowicach.