Muchowiec znów usłyszy szum peletonu. Jubileusz Kryterium Asów ma rozmach

Muchowiec znów usłyszy szum peletonu. Jubileusz Kryterium Asów ma rozmach

FOT. Urząd Miasta Katowice

Na katowickich alejach znów pojawi się peleton, a wraz z nim historia, która ciągnie się przez dekady. Jubileuszowe Kryterium Asów nie jest zwykłym wyścigiem – to powrót do korzeni i jednocześnie pokaz współczesnej siły kolarstwa. Organizatorzy zapowiadają zawodników z wielu krajów, a miasto dorzuca własny akcent: start poprzedzą zmagania uczniów szkół podstawowych. Dla kibiców oznacza to dzień, w którym Muchowiec zamieni się w żywą kolarską arenę.

  • Od Gwardii do współczesnego peletonu historia wciąż jedzie dalej
  • Peleton zjedzie do Katowic, a potem ruszy przez Śląsk i Beskidy
  • Muchowiec zmieni rytm, a ruch pieszych zostanie ograniczony

Od Gwardii do współczesnego peletonu historia wciąż jedzie dalej

Kryterium Asów ma w Katowicach status wydarzenia z pamięcią dłuższą niż niejeden klub i niejedna sportowa moda. Jego polska historia zaczęła się w połowie lat 50., gdy uliczne ściganie miało jeszcze przede wszystkim promować kolarstwo, a nie budować wielką markę imprezy. Pierwszy triumf padł łupem Adama Gęszki, który reprezentował Górnik Mysłowice .

W kolejnych latach wyścig organizowany przez Gwardię Katowice urósł do rangi ważnego punktu kolarskiego kalendarza. Na starcie pojawiali się coraz mocniejsi zawodnicy, a impreza wyszła daleko poza granice miasta. Jej symbolem stał się Henryk Krawczyk – jedyny kolarz, który zwyciężał w klasyfikacji generalnej cztery razy.

Ta legenda nie przetrwała jednak bez przerw. Po 1990 roku, wraz ze zmianami politycznymi i gospodarczymi, klub Gwardia Katowice praktycznie przestał istnieć. Tradycję próbował podtrzymać Policyjny Klub Sportowy, a później, po długim milczeniu, do gry wrócił Bogdan Szczygieł. To właśnie on, jako prezes Fundacji Gwardia Katowice, wskrzesił imprezę w 2022 roku i uruchomił jej kolejną, już współczesną odsłonę.

Marcin Krupa zwraca uwagę, że ten wyścig nie jest dziś oderwany od codziennego miejskiego ruchu. Jak mówi prezydent Katowic:

„Rower w Katowicach jest obecny zarówno w wymiarze rekreacyjnym, sportowym, jak i transportowym”.

W tym samym wątku przypomina też o rozwoju infrastruktury rowerowej. W latach 2015–2025 w mieście powstało ponad 40 km takich tras, o łącznej wartości przekraczającej 57 mln zł. To ważny kontekst, bo jubileuszowy wyścig nie bierze się znikąd – wyrasta z miasta, które coraz mocniej żyje na dwóch kółkach.

Peleton zjedzie do Katowic, a potem ruszy przez Śląsk i Beskidy

Tegoroczna edycja ma w sobie sporo sportowego rozmachu. Do rywalizacji mają stanąć kolarze z różnych stron świata – od Australii po Kanadę – a całość znalazła miejsce w kalendarzu Międzynarodowej Unii Kolarskiej UCI. Dla kibiców to sygnał prosty: nie chodzi wyłącznie o lokalny finisz, lecz o imprezę z międzynarodową rangą.

W Katowicach rozpocznie się pierwsza odsłona pięcioetapowej rywalizacji o Puchar Prezydenta Miasta Katowice. Organizatorzy połączyli jubileusz z trasą prowadzącą przez kilka ważnych punktów regionu:

  1. 6 maja – Kryterium Asów w Katowicach, na alejach Doliny Trzech Stawów
  2. 7 maja – „Laguna Beskidów”, od Zarzecza do Wilkowic
  3. 8 maja – „Memoriał Braci Gazdów”, kryterium w Pszczynie
  4. 9 maja – „Beskid Race”, na trasie Bielsko-Biała – Jaworze – Bielsko-Biała
  5. 10 maja – „Zagłębie Classic”, od Siewierza do Psar

To właśnie po tych pięciu etapach poznamy 50. triumfatora najbardziej rozpoznawalnej kolarskiej imprezy w województwie śląskim. W tle jest sportowy prestiż, ale też zwykła, dobrze znana emocja kibica stojącego przy trasie. Jeden zakręt, jeden atak, jeden finisz – i nagle historia zapisuje się od nowa.

Bogdan Szczygieł nie ukrywa, że jubileusz ma być pokazem siły i ciągłości. Jak podkreśla organizator:

„Obchodzimy wyjątkowy jubileusz – 50. edycję wyścigu”.

W jego słowach wybrzmiewa coś więcej niż tylko rocznica. To sygnał, że impreza wróciła na właściwe tory i znów łączy sportową tradycję z rywalizacją na wysokim poziomie.

Muchowiec zmieni rytm, a ruch pieszych zostanie ograniczony

Katowicki etap zostanie rozegrany alejami Doliny Trzech Stawów, ze стартem i metą w pobliżu parkingu przy ulicy Francuskiej. Tego dnia trzeba liczyć się z ograniczeniami dla pieszych, bo peleton zajmie przestrzeń, która na co dzień służy spacerom, rekreacji i przejazdom rowerowym. W praktyce oznacza to, że okolica będzie żyła wyścigiem od pierwszych minut aż do ostatniego okrążenia.

Podczas pozostałych etapów ruchem mają kierować Policja oraz inne służby porządkowe. To ważna informacja nie tylko dla kibiców, ale też dla tych, którzy planują przejazd przez region w czasie kolarskiego weekendu. Kto wybierze się na trasę, zobaczy nie tylko sport, ale też logistykę dużej imprezy – precyzyjną, gęstą od zabezpieczeń i wyraźnie podporządkowaną bezpieczeństwu zawodników oraz widzów.

Dla Katowic to będzie dzień, w którym rower wyjdzie z codzienności i dostanie swoją świąteczną oprawę. Na Muchowcu spotkają się historia, sport i miejski ruch. A na mecie pozostanie najprostsze pytanie całego wyścigu – kto jako 50. zapisze się na liście zwycięzców Kryterium Asów.

na podstawie: UM Katowice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Katowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.