Na Placu Wolności zaczepiał kobiety - skończył w szpitalu psychiatrycznym

Na Placu Wolności zaczepiał kobiety - skończył w szpitalu psychiatrycznym

Na skrzyżowaniu Sądowej i Mikołowskiej strażnicy miejscy zatrzymali mężczyznę, który według zgłoszeń zaczepiał kobiety i próbował uderzyć jedną z nich przedmiotem przypominającym pejcz. Po badaniu ratownicy zdecydowali o przewiezieniu go do szpitala psychiatrycznego.

Funkcjonariusze Straży Miejskiej w Katowicach byli na rutynowym patrolu, gdy dyżurny przekazał im informację o mężczyźnie, który w rejonie Placu Wolności zaczepia kobiety. Strażnicy ruszyli we wskazane miejsce i zaczęli przeczesywać teren.

Po chwili podeszła do nich kobieta i poinformowała, że nieznany mężczyzna próbował ją uderzyć przedmiotem przypominającym pejcz. Kiedy zaczęła krzyczeć, napastnik uciekł. Zgłaszająca przekazała też, że mężczyzna pobiegł później za młodą dziewczyną w kierunku ulicy Sądowej.

Strażnicy namierzyli go i zatrzymali na skrzyżowaniu Sądowej i Mikołowskiej. Mężczyzna trzymał w ręce czarny szalik, a swoje zachowanie tłumaczył poszukiwaniem żony. Z uwagi na jego stan wezwano pogotowie ratunkowe.

Ratownicy przebadali zatrzymanego i podjęli decyzję o przewiezieniu go do szpitala psychiatrycznego. Funkcjonariusze Straży Miejskiej udzielili zespołowi ratownictwa medycznego asysty podczas przejazdu i doprowadzenia mężczyzny do placówki.

To była interwencja, która mogła skończyć się znacznie gorzej. Zwykły patrol w centrum miasta zamienił się w akcję z udziałem strażników i ratowników, a zgłoszenie o zaczepianiu kobiet okazało się czymś dużo bardziej niepokojącym niż przypadkowe zachowanie na ulicy.

na podstawie: Straż Miejska w Katowicach.