Katowicka kranówka ma długą drogę, zanim trafi do szklanki

3 min czytania
Katowicka kranówka ma długą drogę, zanim trafi do szklanki

FOT. Urząd Miasta Katowice

W katowickim kranie woda pojawia się niemal bez chwili namysłu, ale jej droga zaczyna się dużo wcześniej niż w kuchni czy łazience. Zbiornik w Goczałkowicach, ujęcie w Maczkach, uzdatnianie, laboratoria i kolejne kontrole składają się na system, którego mieszkańcy zwykle nie widzą. W Światowy Dzień Wody Katowickie Wodociągi przypominają, że ten komfort nie jest oczywisty w każdym miejscu na mapie. A przy okazji pokazują, jak wiele pracy stoi za czymś, co na co dzień wydaje się zwykłe.

  • Zanim woda trafi do katowickiego kranu, przechodzi przez gęstą sieć kontroli
  • Na świecie woda wciąż oznacza czas, wysiłek i nierówność
  • W szkołach i przedszkolach zaczyna się lekcja, której nie ma w planie

Zanim woda trafi do katowickiego kranu, przechodzi przez gęstą sieć kontroli

Woda dostarczana do Katowic ma kilka etapów zanim w ogóle pojawi się w sieci:

  • większość trafia ze zbiornika w Goczałkowicach,
  • północna część miasta korzysta z ujęcia w Maczkach,
  • przed podaniem do sieci przechodzi uzdatnianie i badania prowadzone przez Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A.,
  • potem sprawdzają ją specjaliści z laboratorium centralnego Katowickich Wodociągów S.A.,
  • a jakość oceniają też sommelierzy, zwracając uwagę na smak i zapach.

Dzięki temu woda może bezpiecznie trafić prosto do kranu. To wygoda, do której łatwo się przyzwyczaić, zwłaszcza wtedy, gdy działa bez zakłóceń i nie wymaga od mieszkańców żadnego wysiłku. Właśnie na to zwraca uwagę Tomasz Szpyrka, prezes Katowickich Wodociągów.

– Na co dzień nie zastanawiamy się, skąd bierze się woda w kranie – i to dobrze, bo oznacza, że system działa niezawodnie.

Na świecie woda wciąż oznacza czas, wysiłek i nierówność

Tegoroczne hasło Światowego Dnia Wody brzmi „Dostępność wody wzmacnia równość". To mocne zdanie, ale nie jest tylko hasłem z kampanii. Według danych przywołanych przez Katowickie Wodociągi od 2000 roku 2,2 miliarda ludzi zyskało dostęp do bezpiecznej wody pitnej, lecz skala problemu nadal jest ogromna.

Ponad miliard kobiet nie ma stałego dostępu do wody, a jej zdobywanie bardzo często spada właśnie na nie i na dziewczęta. Codziennie oznacza to łącznie około 250 milionów godzin pracy, których nie da się wykorzystać na naukę, zatrudnienie czy odpoczynek. Do tego dochodzi zdrowie – każdego dnia około 1000 dzieci umiera z powodu chorób związanych z brakiem czystej wody i złymi warunkami sanitarnymi. Na tle tych danych katowicka kranówka pokazuje, jak wielką wartością jest coś, co w mieście działa po prostu po odkręceniu kurka.

W szkołach i przedszkolach zaczyna się lekcja, której nie ma w planie

Katowickie Wodociągi od lat stawiają na edukację, a teraz szczególnie mocno kierują ją do najmłodszych. Podczas tegorocznych obchodów pracownicy spółki prowadzą zajęcia w katowickich przedszkolach i szkołach. Dzieci uczą się przez zabawę, skąd bierze się woda, dlaczego nie warto jej marnować i jak codzienne przyzwyczajenia wpływają na środowisko.

– Chcemy, żeby świadomość wartości wody zaczynała się jak najwcześniej.

Ten kierunek łączy się z kampanią „Kranówka katowicka – szluknij sie z kokotka!", przygotowaną wspólnie z Urzędem Miasta Katowice. 21 marca przypada rocznica jej startu. Akcja zachęca do wyboru wody z kranu – wygodnej, dostępnej i bardziej przyjaznej dla środowiska niż woda butelkowana.

W praktyce oznacza to mniej plastiku, niższą emisję CO₂ i oszczędność dla domowego budżetu. A przede wszystkim – lepsze zrozumienie tego, że za zwykłą szklanką wody stoi rozbudowany system, który działa codziennie, choć na co dzień niemal go nie widać.

na podstawie: UM Katowice.

Autor: krystian