[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – GKS Katowice 4:2

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – GKS Katowice 4:2

Unia Oświęcim wygrała z GKS Katowice 4:2, a wynik najlepiej pokazuje, jak wymagający był to wieczór dla obu stron. Przed spotkaniem oświęcimianie zajmowali 4. miejsce z 79 punktami, a katowiczanie byli liderem tabeli z 85 punktami, więc stawką było nie tylko zwycięstwo, ale i bardzo ważny sygnał w ligowej rywalizacji.

Dla GKS, który w sezonie miał już bilans 33 zwycięstw i 16 porażek przy bramkach 167:107, to była szansa na utrzymanie mocnego kursu. Unia odpowiadała dorobkiem 32 wygranych i 19 przegranych oraz bilansem 179:123, więc zapowiadało się starcie drużyn dobrze znających swoją wartość. I rzeczywiście, od pierwszych minut widać było, że nikt nie zamierza odpuszczać.

Pierwsza tercja pod dyktando szybkich ciosów

Katowiczanie zaczęli od mocnego akcentu i już w 5. minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu I. McNulty’ego, przy którym asysty zapisali J. Hofman i S. Coatta. GKS nie zdążył jednak zbudować trwałej przewagi, bo Unia odpowiedziała dwoma ciosami jeszcze przed pierwszą przerwą.

W 18. minucie wyrównał S. Petras po podaniu R. Raca i J. Morrowa, a zaledwie minutę później gospodarze, już po raz drugi, znaleźli drogę do siatki. Tym razem skuteczny był M. Partanen, a przy bramce punktowali V. Heikkinen i R. Scarlett. Po pierwszej tercji Unia prowadziła 2:1, a katowiczanie musieli gonić wynik.

Katowiczanie wyrównali, ale Unia znów przyspieszyła

Druga tercja przyniosła od razu odpowiedź GKS. W 9. minucie J. Lundegard doprowadził do remisu po asyście S. Andersona i wydawało się, że mecz może wejść w jeszcze bardziej otwartą fazę. Katowiczanie złapali kontakt, ale nie potrwało to długo.

W 13. minucie Unia ponownie wyszła na prowadzenie, kiedy A. Peresunko wykorzystał podanie D. Olssona.Trkulji i R. Scarlatta. To trafienie ustawiło wynik po drugiej tercji na 3:2 dla gospodarzy, więc przed ostatnią odsłoną to właśnie oświęcimianie mieli minimalny, ale bardzo cenny zapas.

W trzeciej tercji GKS szukał wyrównania, jednak Unia potrafiła utrzymać kontrolę nad wydarzeniami. Katowiczanie zostali dodatkowo osłabieni, gdy w 59. minucie Eliasson ponownie usiadł na ławce kar, co mocno utrudniło pogoń w samej końcówce. W ostatnich sekundach zrobiło się jeszcze gorąco pod bramką Unii, bo krążek zatańczył na jej przedpolu i przez moment kibice GKS mogli jeszcze łudzić się zamieszaniem, ale ostatecznie nic już się nie zmieniło.

Ostateczny cios Unia zadała w 18. minucie trzeciej tercji. V. Heikkinen podwyższył na 4:2, a przy tej bramce asystowali D. Olsson.Trkulja i J. Morrow. To był moment, który zamknął mecz i rozwiał nadzieje katowiczan na odwrócenie losów spotkania.

Dla GKS to bolesna porażka, bo lider tabeli długo trzymał się w grze, ale w kluczowych momentach to Unia była skuteczniejsza. Oświęcimianie wykorzystali swoje okazje, a katowiccy kibice mogą tylko żałować, że po wyrównaniu w drugiej tercji ich zespół nie zdołał pójść za ciosem.

Unia OświęcimStatystykaGKS Katowice
4Bramki2
2I tercja1
1II tercja1
1III tercja0
4Pozycja1
79Punkty85
LLWWLFormaWWWWW
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły