[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – GKS Katowice 4:2

3 min czytania
[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – GKS Katowice 4:2

Unia Oświęcim wygrała z GKS Katowice 4:2, a wynik najlepiej pokazuje, jak wymagający był to wieczór dla obu stron. Przed spotkaniem oświęcimianie zajmowali 4. miejsce z 79 punktami, a katowiczanie byli liderem tabeli z 85 punktami, więc stawką było nie tylko zwycięstwo, ale i bardzo ważny sygnał w ligowej rywalizacji.

Dla GKS, który w sezonie miał już bilans 33 zwycięstw i 16 porażek przy bramkach 167:107, to była szansa na utrzymanie mocnego kursu. Unia odpowiadała dorobkiem 32 wygranych i 19 przegranych oraz bilansem 179:123, więc zapowiadało się starcie drużyn dobrze znających swoją wartość. I rzeczywiście, od pierwszych minut widać było, że nikt nie zamierza odpuszczać.

Pierwsza tercja pod dyktando szybkich ciosów

Katowiczanie zaczęli od mocnego akcentu i już w 5. minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu I. McNulty’ego, przy którym asysty zapisali J. Hofman i S. Coatta. GKS nie zdążył jednak zbudować trwałej przewagi, bo Unia odpowiedziała dwoma ciosami jeszcze przed pierwszą przerwą.

W 18. minucie wyrównał S. Petras po podaniu R. Raca i J. Morrowa, a zaledwie minutę później gospodarze, już po raz drugi, znaleźli drogę do siatki. Tym razem skuteczny był M. Partanen, a przy bramce punktowali V. Heikkinen i R. Scarlett. Po pierwszej tercji Unia prowadziła 2:1, a katowiczanie musieli gonić wynik.

Katowiczanie wyrównali, ale Unia znów przyspieszyła

Druga tercja przyniosła od razu odpowiedź GKS. W 9. minucie J. Lundegard doprowadził do remisu po asyście S. Andersona i wydawało się, że mecz może wejść w jeszcze bardziej otwartą fazę. Katowiczanie złapali kontakt, ale nie potrwało to długo.

W 13. minucie Unia ponownie wyszła na prowadzenie, kiedy A. Peresunko wykorzystał podanie D. Olssona.Trkulji i R. Scarlatta. To trafienie ustawiło wynik po drugiej tercji na 3:2 dla gospodarzy, więc przed ostatnią odsłoną to właśnie oświęcimianie mieli minimalny, ale bardzo cenny zapas.

W trzeciej tercji GKS szukał wyrównania, jednak Unia potrafiła utrzymać kontrolę nad wydarzeniami. Katowiczanie zostali dodatkowo osłabieni, gdy w 59. minucie Eliasson ponownie usiadł na ławce kar, co mocno utrudniło pogoń w samej końcówce. W ostatnich sekundach zrobiło się jeszcze gorąco pod bramką Unii, bo krążek zatańczył na jej przedpolu i przez moment kibice GKS mogli jeszcze łudzić się zamieszaniem, ale ostatecznie nic już się nie zmieniło.

Ostateczny cios Unia zadała w 18. minucie trzeciej tercji. V. Heikkinen podwyższył na 4:2, a przy tej bramce asystowali D. Olsson.Trkulja i J. Morrow. To był moment, który zamknął mecz i rozwiał nadzieje katowiczan na odwrócenie losów spotkania.

Dla GKS to bolesna porażka, bo lider tabeli długo trzymał się w grze, ale w kluczowych momentach to Unia była skuteczniejsza. Oświęcimianie wykorzystali swoje okazje, a katowiccy kibice mogą tylko żałować, że po wyrównaniu w drugiej tercji ich zespół nie zdołał pójść za ciosem.

Unia OświęcimStatystykaGKS Katowice
4Bramki2
2I tercja1
1II tercja1
1III tercja0
4Pozycja1
79Punkty85
LLWWLFormaWWWWW

Autor: redakcja sportowa katowicelove.pl