[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Raków Częstochowa – GKS Katowice 1:4. Trzy gole gości rozstrzygnęły mecz

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Raków Częstochowa – GKS Katowice 1:4. Trzy gole gości rozstrzygnęły mecz

Trzy gole po remisie 1:1 – tak GKS Katowice zamienił trudny wyjazd do Częstochowy w efektowne zwycięstwo. Katowiczanie pokonali Raków Częstochowa 4:1 w piątkowym meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Najpierw błysnął Ilia Szkuryn, później gospodarze szybko odpowiedzieli, ale to goście znaleźli sposób, by po wyrównaniu ponownie trafić do siatki. Dla kibiców z Katowic to wieczór, w którym oprócz wyniku mogła cieszyć skuteczność – osiem celnych strzałów dało GKS cztery bramki.

Podcinka Szkuryna, szybka odpowiedź Rakowa

Na Miejskim Stadionie Piłkarskim Raków w Częstochowie goście nie potrzebowali przewagi w posiadaniu piłki, żeby stworzyć zagrożenie. W 34. minucie Bartosz Nowak podał do Szkuryna, a ten podcinką dał GKS prowadzenie. Radość katowiczan trwała jednak krótko. Trzy minuty później, po zamieszaniu pod bramką, Patryk Makuch wyrównał na 1:1. Oba zespoły schodziły do szatni z tym samym dorobkiem bramkowym, choć przez chwilę wydawało się, że to przyjezdni ustawią sobie mecz już przed pauzą.

Dla drużyny Rafała Góraka istotne było to, że odpowiedź Rakowa nie odebrała jej konkretu w ofensywie. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, lecz GKS potrafił wykorzystać swoje okazje. Ta różnica stała się szczególnie widoczna w dalszej części spotkania. Katowiczanie mieli 40 procent posiadania, a mimo to oddali dwa razy więcej strzałów celnych niż rywale – osiem przy czterech Rakowa.

Zanim piłkarze wyszli na murawę, tabela pokazywała, jak odmienne są ich nastroje. GKS pod wodzą Góraka miał 12 punktów i zajmował dziewiąte miejsce. Raków Tomasza Kaczmarka szukał wyjścia z kryzysu; szkoleniowiec objął zespół we wrześniu, po zwolnieniu Dawida Kroczka. Piątkowy mecz nie był więc dla katowiczan wyłącznie okazją do dobrego wyniku na wyjeździe. Dawał im szansę, by umocnić się wyżej w tabeli.

Karny Nowaka i trafienie Kowalczyka dały GKS przewagę

Zaledwie trzy minuty po wznowieniu gry sędzia Damian Kos podyktował rzut karny dla gości po zagraniu ręką leżącego Jeana Carlosa. Decyzja wzbudziła kontrowersje, ale Bartosz Nowak wykorzystał jedenastkę bez wahania – podcinką skierował piłkę do bramki i GKS znów prowadził, tym razem 2:1. W 57. minucie katowiczanie wykorzystali błąd Rakowa przy rozegraniu. Mateusz Kowalczyk przejął piłkę i podwyższył na 3:1. Pomocnik rozegrał to spotkanie w masce na twarzy, a jego trafienie dało gościom dwubramkowy zapas.

Kaczmarek próbował odmienić sytuację, przeprowadzając trzy zmiany w 61. minucie. Raków nadal miał więcej piłki i zakończył spotkanie z sześcioma rzutami rożnymi przy czterech GKS, ale nie przełożyło się to na kolejne gole. Katowiczanie częściej faulowali – 16 razy wobec ośmiu przewinień gospodarzy – i otrzymali trzy żółte kartki. Przewagę bramkową utrzymali jednak do ostatnich minut, a sami wykorzystali jeszcze jeden stały fragment gry.

Borja Galán, który dołączył do gry w 70. minucie, ustalił wynik w doliczonym czasie. Po dośrodkowaniu Nowaka z rzutu wolnego trafił głową na 4:1. Był to siódmy ligowy gol GKS w tym sezonie zdobyty po asyście Nowaka – kolejny dowód, jak duży udział pomocnik miał w piątkowym zwycięstwie.

Katowiczanie mają teraz 15 punktów i zajmują piąte miejsce. Raków, z trzema punktami, pozostał na osiemnastej pozycji; była to jego dziewiąta ligowa porażka w sezonie. GKS czeka już następne spotkanie u siebie z Wieczystą Kraków, zaplanowane na 12 października. Z Częstochowy wraca z wynikiem, który miejscowi kibice w Katowicach zapamiętają przede wszystkim za skuteczność gości po remisie 1:1.

Raków CzęstochowaStatystykaGKS Katowice
1Gole4
60%Posiadanie40%
4Strzały celne8
9Strzały niecelne6
18Strzały łącznie18
5Strzały zablokowane4
13Strzały w polu karnym12
5Strzały spoza pola6
6Rzuty rożne4
8Faule16
1Spalone2
2Żółte kartki3
0Czerwone kartki0
4Interwencje bramkarza2
541Liczba podań342
455Podania celne263
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły