Wjechał BMW pod zakaz w centrum Katowic. Prawo jazdy wygasło mu kilka miesięcy temu

Wjechał BMW pod zakaz w centrum Katowic. Prawo jazdy wygasło mu kilka miesięcy temu

41-letni mieszkaniec Sosnowca wjechał BMW na ulicę 3 Maja w Katowicach, mimo znaku zakazu ruchu w obu kierunkach. Podczas kontroli strażnicy miejscy odkryli, że jego prawo jazdy straciło ważność w lutym 2026 roku. Kierowca przyjął mandat w wysokości 2000 złotych, a za jazdę bez aktualnych uprawnień odpowie przed sądem.

Do interwencji doszło w niedzielę, 23 sierpnia, około godziny 17:20. Zmotoryzowany patrol Straży Miejskiej w Katowicach zauważył BMW na ulicy 3 Maja, w rejonie Śródmieścia. Kierujący zignorował pionowy znak B-1, oznaczający zakaz ruchu w obu kierunkach.

Strażnicy zatrzymali samochód do kontroli na wysokości numeru 42. W czasie sprawdzania dokumentów wyszło na jaw, że 41-letni kierowca nie miał ważnego prawa jazdy. Dokument utracił ważność w lutym 2026 roku.

Mężczyzna został ujęty. Strażnicy nakazali mu wyłączenie silnika i opuszczenie pojazdu, a dyżurny katowickiej straży miejskiej skierował na miejsce patrol Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Policjanci potwierdzili, że kierujący nie posiada aktualnych uprawnień do prowadzenia pojazdów. Funkcjonariusz sporządził wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego. O dalszych konsekwencjach zdecyduje więc sąd, zgodnie z przepisami polskiego prawa dotyczącymi prowadzenia pojazdu bez wymaganych uprawnień.

Za sam wjazd pod zakaz strażnicy miejscy nałożyli na kierowcę BMW mandat w wysokości 2000 złotych. Mężczyzna przyjął karę. Na jego konto trafiło także 8 punktów karnych.

Nieaktualne prawo jazdy nie kończy sprawy zwykłym pouczeniem. W opisanej sytuacji postępowanie trafiło do sądu, a przepisy przewidują możliwość orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat oraz grzywny w wysokości od 1500 do 30 000 złotych.

To przykład wyjątkowo kosztownego lekceważenia dwóch podstawowych obowiązków naraz. Kierowca najpierw wjechał w przestrzeń przeznaczoną przede wszystkim dla pieszych, a chwilę później dowiedział się, że od miesięcy nie powinien prowadzić samochodu. W centrum Katowic wystarczyła szybka kontrola Straży Miejskiej i interwencja policjantów, by skończyła się jazda BMW, mandat oraz sprawa sądowa.

na podstawie: Straż Miejska Katowice.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji