[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Wisła Płock 5:0. Efektowny triumf w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Wisła Płock 5:0. Efektowny triumf w PKO BP Ekstraklasie

GKS Katowice pokonał Wisłę Płock 5:0 w meczu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze już do przerwy prowadzili dwiema bramkami, a po zmianie stron dołożyli trzy kolejne trafienia. Dla katowiczan było to zwycięstwo nie tylko efektowne, ale też jedna z największych niespodzianek tej serii spotkań.

Na Arenie Katowice od początku było widać, że GKS nie zamierza długo czekać na swoją szansę. Zespół Rafała Góraka ustawił się w systemie 3–4–3 i choć to Wisła Płock częściej utrzymywała się przy piłce, gospodarze znacznie lepiej wykorzystywali swoje okazje. Pierwszy konkret pojawił się w 16. minucie. Eman Marković znalazł drogę do bramki i katowiczanie objęli prowadzenie.

Wisła próbowała odpowiedzieć, ale jej przewaga w posiadaniu piłki nie przekładała się na wystarczające zagrożenie pod bramką Gabriela Kobylaka. GKS był za to bezwzględny. W 33. minucie Arkadiusz Jędrych wykorzystał rzut karny, podwyższając wynik na 2:0.

Do przerwy goście mieli więcej piłki, lecz to gospodarze schodzili do szatni z bardzo komfortowym prowadzeniem. Statystyki dobrze oddawały obraz spotkania: Wisła posiadała piłkę przez 65 procent czasu i wykonywała aż 11 rzutów rożnych, przy jednym stałym fragmencie GKS. Katowiczanie oddali jednak siedem celnych strzałów, a płocczanie sześć. Różnica tkwiła w skuteczności.

Po przerwie GKS nie zwolnił

Po zmianie stron Wisła próbowała odwrócić losy spotkania. W 61. minucie Krystian Pomorski zastąpił F. Hiszpańskiego, a kilka minut później na boisku pojawił się D. Gallapeni, który w 66. minucie został ukarany żółtą kartką. Gospodarze odpowiedzieli zmianą Eman Markovicia, którego w 74. minucie zastąpił S. Bartlewicz.

Najważniejszy moment drugiej połowy nadszedł w 73. minucie. Pau Resta zdobył trzecią bramkę dla GKS i praktycznie odebrał Wiśle nadzieję na powrót do meczu. Katowiczanie grali coraz swobodniej, a goście nie potrafili już znaleźć sposobu na defensywę gospodarzy.

W 81. minucie wynik podwyższył Ilia Shkurin. Napastnik GKS dołożył czwarte trafienie, a miejscowi kibice mogli już spokojnie czekać na końcowy gwizdek. Rafał Górak wykorzystał końcówkę także do kolejnych zmian. Na murawie pojawili się między innymi J. Kokosiński oraz S. Milewski.

Wisła Płock wprowadziła w ostatnich minutach kilku zawodników, ale nie zmieniło to obrazu spotkania. GKS był tego dnia nie tylko skuteczny, ale też bardzo konkretny w najważniejszych momentach. W doliczonym czasie gry J. Kokosiński ustalił wynik na 5:0, przypieczętowując najwyższe zwycięstwo gospodarzy.

Dla katowiczan to ważne trzy punkty po dotychczasowej przeplatance wyników. GKS przed meczem zajmował ósme miejsce i miał na koncie sześć punktów, a Wisła była piętnasta z czterema punktami. Po takim spotkaniu nastroje przy Bukowej i w całych Katowicach muszą być zdecydowanie lepsze. Rozmiary zwycięstwa sprawiają, że ten mecz będzie jednym z najgłośniej komentowanych wydarzeń 5. kolejki.

GKS nie będzie miał jednak wiele czasu na świętowanie. 30 sierpnia katowiczanie podejmą Górnika Zabrze, a następnie zmierzą się na wyjeździe z Piastem Gliwice i Zagłębiem Lubin. Wisła Płock w kolejnej serii spotkań zagra u siebie z Koroną Kielce.

GKS KatowiceStatystykaWisła Płock
5Gole0
35%Posiadanie65%
7Strzały celne6
4Strzały niecelne7
15Strzały łącznie22
4Strzały zablokowane9
14Strzały w polu karnym14
1Strzały spoza pola8
1Rzuty rożne11
13Faule10
0Spalone3
1Żółte kartki1
5Interwencje bramkarza1
307Liczba podań576
230Podania celne489
75%Skuteczność podań85%

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji