Krzyczał między samochodami w centrum Katowic. W plecaku miał niebezpieczne przedmioty

Krzyczał między samochodami w centrum Katowic. W plecaku miał niebezpieczne przedmioty

Strażnicy miejscy zastali mężczyznę klęczącego między zaparkowanymi samochodami przy ulicy Chopina w Katowicach. Trzymał się za krocze, krzyczał i nie odpowiadał na pytania. W jego plecaku znaleziono używaną strzykawkę ze śladami krwi, zapas igieł, nóż kuchenny oraz leki psychotropowe.

Do interwencji doszło we wtorek wieczorem, 11 sierpnia, około godziny 20. Dyżurny Straży Miejskiej w Katowicach otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który zachowywał się w niepokojący sposób. Na ulicę Chopina skierowano najbliższy patrol.

Funkcjonariusze zobaczyli mężczyznę mocno pochylonego na zgiętych nogach. Klęczał pomiędzy zaparkowanymi pojazdami, trzymał się za krocze i głośno krzyczał. Nie nawiązywał logicznego kontaktu ze strażnikami. Jego zachowanie wskazywało na silny ból oraz możliwość zażycia niebezpiecznych substancji psychoaktywnych.

Mężczyzna nie pozwalał do siebie podejść i odrzucał próby udzielenia pomocy. Strażnicy wezwali pogotowie ratunkowe, a następnie przez kilka kolejnych prób starali się go uspokoić. W końcu udało się bezpiecznie zbliżyć do mężczyzny i udzielić mu pierwszej pomocy przedmedycznej. Na jego ciele nie stwierdzono widocznych obrażeń.

Kilkanaście minut później na miejscu pojawili się ratownicy medyczni. W asyście strażników przeprowadzili wstępne badania. W tym czasie funkcjonariusze sprawdzili plecak mężczyzny. Znaleźli w nim używaną strzykawkę ze śladami krwi, zapas igieł, nóż kuchenny i kilka opakowań leków psychotropowych.

Po zakończeniu badań strażnicy pomogli przetransportować zdezorientowanego mężczyznę do karetki. Został przewieziony do szpitala, gdzie trafił pod specjalistyczną opiekę lekarską.

Ta interwencja pokazuje, jak szybko pozornie chaotyczna sytuacja może stać się zagrożeniem dla ratowników i osób postronnych. Najbardziej niepokojące było połączenie braku kontaktu z mężczyzną, silnego bólu oraz zawartości jego plecaka. Strażnicy najpierw zabezpieczyli miejsce i wezwali medyków, a dopiero później przystąpili do udzielania pomocy.

na podstawie: Straż Miejska w Katowicach.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji