Na schodach Teatru Śląskiego krzyczała i wymachiwała nogami. W bieliźnie miała woreczek

Na schodach Teatru Śląskiego krzyczała i wymachiwała nogami. W bieliźnie miała woreczek

Na schodach Teatru Śląskiego w Katowicach strażnicy miejscy zastali kobietę, z którą nie było logicznego kontaktu. Kobieta trafiła do szpitala, a funkcjonariusze zabezpieczyli woreczek z szarym proszkiem, który miała ukryty w bieliźnie.

W niedzielę około godziny 10.10 patrol zmotoryzowany Straży Miejskiej w Katowicach kontrolował rejon katowickiego Rynku. Na schodach Teatru Śląskiego funkcjonariusze zauważyli kobietę, która chaotycznie wymachiwała rękami i nogami, głośno krzyczała oraz nerwowo chwytała za odzież.

Próba rozmowy nie przyniosła rezultatu. Kobieta wypowiadała niespójne zdania, była silnie pobudzona i oddychała w niepokojąco szybkim tempie. Strażnicy, podejrzewając możliwość zażycia substancji odurzających, przez dyżurnego wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego.

Do czasu przyjazdu karetki umieścili kobietę w bezpiecznym przedziale radiowozu. Funkcjonariusze kontrolowali jej stan i ograniczyli ryzyko, że nagle oddali się z miejsca interwencji.

W pewnym momencie kobieta powiedziała, że musi zażyć swoje „lekarstwo”. Następnie wyciągnęła z bielizny woreczek strunowy z szarym proszkiem. Strażnik nakazał jej przekazanie pakunku. Kobieta oddała woreczek dobrowolnie, a funkcjonariusze odizolowali i zabezpieczyli jego zawartość.

O podejrzeniu znalezienia środków odurzających natychmiast powiadomiono policję. Na miejsce przyjechał patrol z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Policjanci przejęli woreczek, który zostanie poddany badaniom laboratoryjnym.

Po przybyciu ratowników medycznych kobieta została przebadana. Z uwagi na jej stan psychofizyczny zespół ratownictwa zdecydował o przewiezieniu jej do szpitala. Dalsze czynności w sprawie prowadzi Policja.

Straż Miejska w Katowicach apeluje, aby reagować na widok osoby zachowującej się nienaturalnie, agresywnie albo sprawiającej wrażenie zagubionej i potrzebującej pomocy. Zgłoszenia można przekazywać przez całą dobę pod numerem 986 lub alarmowym 112.

„Nasza szybka reakcja może uratować komuś zdrowie, a nawet życie” - przypomina Straż Miejska w Katowicach.

To była interwencja, w której kilka minut zdecydowało o przejęciu kobiety przez medyków i zabezpieczeniu substancji, zanim sytuacja na katowickim Rynku wymknęła się spod kontroli. Need not mention “kilka minut” source says quickly but no duration. “w której szybka reakcja…” safer. Need final no “Need”. Let’s adjust.

na podstawie: Straż Miejska Katowice.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji