Na Bielskiej jedna chwila kosztowała życie dwóch osób - jest akt oskarżenia

Na Bielskiej jedna chwila kosztowała życie dwóch osób - jest akt oskarżenia

Na ulicy Bielskiej w Katowicach kierowca BMW uderzył w tył unieruchomionego Fiata, który stał w korku. W wypadku z lipca 2025 roku zginęła 29-letnia pasażerka będąca w zaawansowanej ciąży, a mimo działań ratowników nie udało się uratować także dziecka. Śledczy z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach zakończyli sprawę, a prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 40-letniemu kierowcy BMW.

Jak ustalili policjanci i prokuratorzy, sprawca nie dostosował prędkości do warunków na drodze i nie obserwował należycie przedpola jazdy. W efekcie najechał na tył Fiata, który był unieruchomiony z powodu zatoru drogowego. Kierujący Fiatem doznał rozległych obrażeń i trafił do szpitala.

Na miejscu śmierć poniosła 29-letnia pasażerka. Zespół Ratownictwa Medycznego przeprowadził cesarskie cięcie, a dziecko przewieziono do szpitala. Lekarzom nie udało się jednak uratować jego życia.

Śledztwo powierzono policjantom Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Kilka dni po zdarzeniu, na polecenie prokuratora, funkcjonariusze zatrzymali 40-latka. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego, w którym śmierć poniosły dwie osoby, a jedna doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Prokurator zastosował wobec niego dozór Policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe. W sprawie przesłuchano świadków, a biegli z zakresu medycyny sądowej, toksykologii, badań technicznych pojazdów i rekonstrukcji wypadków drogowych przygotowali opinie, które zasiliły materiał dowodowy.

Po zakończeniu śledztwa Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe skierowała do sądu akt oskarżenia. Za taki czyn, jak wskazano w sprawie, grozi do 8 lat więzienia.

To sprawa, która pokazuje brutalnie prosty mechanizm tragedii na drodze - wystarczy zbyt szybka jazda i brak uwagi, by zwykły korek zamienił się w dramat z dwiema ofiarami śmiertelnymi.

na podstawie: KMP w Katowicach.