Katowice sadzą i modernizują cały rok. Ekologia nie kończy się na jednym dniu

FOT. Urząd Miasta Katowice
W Katowicach ekologia nie jest tylko hasłem przypiętym do jednego święta. Podczas Dnia Ziemi widać raczej cały łańcuch działań – od szkół i osiedli po instalacje, które codziennie pracują w tle. Miasto stawia na termomodernizacje, zieleń, wodę, odpady i energię z odnawialnych źródeł, a każdy z tych elementów dokłada się do większej zmiany. Efekt nie przychodzi z hukiem. Raczej narasta, krok po kroku, w zwykłym miejskim rytmie.
- Kamienice dostają drugie życie, a wokół nich przybywa zieleni
- Śmieci i energia schodzą z papieru do codziennej rutyny
- Drzewa, mikrolasy i kranówka składają się na cichą zmianę
Kamienice dostają drugie życie, a wokół nich przybywa zieleni
W zasobach Komunalnego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Katowicach ekologia ma bardzo konkretny wymiar. Chodzi o budynki, które po modernizacjach mniej tracą ciepła, zużywają mniej energii i lepiej wpisują się w dzisiejsze standardy. Ocieplone elewacje, zmodernizowane instalacje, wymiana źródeł ciepła – to nie są efektowne nagłówki, tylko prace, które po czasie przekładają się na niższe rachunki i bardziej komfortowe mieszkania.
W ostatnim czasie takie roboty objęły między innymi kamienice przy ul. Gliwickiej 4, ul. Chopina 9 i ul. M. Skłodowskiej-Curie 42. Obok remontów pojawia się też drugi, coraz ważniejszy wątek – zieleń wokół nieruchomości. Sadzone są nowe rośliny, a w wybranych miejscach montowane są zbiorniki na deszczówkę, dzięki którym woda opadowa nie znika od razu w kanalizacji, lecz może zostać wykorzystana ponownie.
„Działania proekologiczne w naszych zasobach traktujemy jako inwestycję w przyszłość” – podkreśla Marcin Gawlik, dyrektor KZGM w Katowicach.
To ważne nie tylko dla wyglądu podwórek. Więcej zieleni oznacza chłodniejsze otoczenie w upalne dni, lepsze warunki dla drobnych organizmów i mniej betonowego ciężaru wokół domów. W mieście, które gęstnieje z roku na rok, takie zmiany działają jak oddech wciśnięty między mury.
Śmieci i energia schodzą z papieru do codziennej rutyny
Katowice od dawna pokazują, że gospodarka odpadami to nie sam wywóz śmieci, ale także codzienna szkoła odpowiedzialności. MPGK łączy rozbudowę infrastruktury z edukacją, która zaczyna się bardzo wcześnie. W programie „Bądź Eko z Ekobotem” od roku szkolnego 2024/2025 odwiedzane są przedszkola i szkoły. Dzieci uczą się segregacji, poznają problem elektrośmieci i dostają proste, ale ważne odpowiedzi na pytanie, co dzieje się z odpadami po wyrzuceniu do kosza.
Zajęcia prowadzone są w formie zabawy, z quizami i zadaniami, a taka forma ma swój sens. To właśnie najmłodsi najczęściej przenoszą nowe nawyki do domów, gdzie jeden prosty nawyk potrafi zmienić więcej niż kolejna ulotka. Do tej pory program dotarł już do ponad 20 placówek.
Równolegle działa sama miejska infrastruktura. W Katowicach funkcjonują cztery Gminne Punkty Zbierania Odpadów Komunalnych – przy ul. Zaopusta, Bankowej, Obroki i Milowickiej. Codziennie trafia tam około 40 ton odpadów. To liczba, która dobrze pokazuje skalę zadania. Segregacja nie jest tu dodatkiem do systemu, ale jego fundamentem.
MPGK rozwija także własne zaplecze energetyczne. Przy ul. Milowickiej pracuje instalacja fotowoltaiczna, która daje około 1 GWh energii rocznie i pokrywa mniej więcej 20 procent zapotrzebowania obiektu. Na początku marca uruchomiono kolejną instalację – 580 paneli o łącznej mocy 249,4 kWp. Ma ona zwiększyć produkcję o ponad 200 MWh rocznie, co oznacza nie tylko oszczędności liczone w setkach tysięcy złotych, ale też mniejszą emisję CO₂.
Marcin Krupa, prezydent Katowic, mówi wprost o dwóch torach działań: „z jednej strony to edukacja klimatyczna, a z drugiej strony konkretne działania inwestycyjne”.
W tym zdaniu dobrze widać miejską logikę: szkoły uczą, a infrastruktura zmienia codzienność. Jedno bez drugiego byłoby tylko półśrodkiem.
Drzewa, mikrolasy i kranówka składają się na cichą zmianę
Najbardziej widoczna część miejskiej ekologii bywa najbardziej oczywista. To drzewa przy ulicach, nowe nasadzenia na osiedlach i roślinność pojawiająca się tam, gdzie jeszcze niedawno dominowała twarda nawierzchnia. W ubiegłym roku katowickie spółki i zakłady posadziły łącznie ponad 2 tysiące drzew. Sama spółka Katowickie Inwestycje S.A. odpowiadała za ponad 1450 nasadzeń, z czego 426 znalazło się w sąsiedztwie przedszkoli i szkół.
Na mapie miasta zaczęły pojawiać się też mikrolasy, nazywane czasem lasami kieszonkowymi. To gęste nasadzenia, w których sadzonki umieszcza się bardzo blisko siebie – nawet po 3–5 roślin na metr kwadratowy. W jednym takim miejscu może rosnąć około 700 drzew. Rozwiązanie naśladuje naturalne warunki leśne, przyspiesza wzrost i pomaga stworzyć lepszy mikroklimat. Pierwsze mikrolasy pojawiły się w Śródmieściu, na os. Paderewskiego i na os. Witosa.
Do tej układanki dochodzi jeszcze woda, zwykle niedostrzegalna, bo płynąca w tle miejskiego życia. Katowickie Wodociągi przypominają, że woda trafiająca do miasta pochodzi głównie ze zbiornika w Goczałkowicach, a w północnej części z ujęcia w Maczkach. Zanim pojawi się w kranie, przechodzi uzdatnianie i wieloetapową kontrolę. Sprawdzane są nie tylko parametry fizykochemiczne, ale także smak i zapach.
Ta wiedza ma znaczenie, bo pokazuje, że zwykły łyk wody jest częścią dużego systemu. Z tego właśnie wyrasta kampania „Kranówka Katowicka – szluknij sie z kokotka!”, która zachęca do picia wody z kranu zamiast sięgania po butelkowaną. Mniej plastiku, mniej transportu, mniejszy ślad węglowy. Prosty gest, ale w skali miasta i roku potrafi zrobić różnicę.
Na podobnej zasadzie działa Katowickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. W nowych budynkach i podczas modernizacji stosowane są instalacje fotowoltaiczne, rozwiązania poprawiające efektywność energetyczną oraz systemy ogrzewania i wentylacji, które zużywają mniej energii. Panele działają już na 31 z 57 budynków KTBS. W ubiegłym roku zamontowano je także przy ul. Sławka i ul. Leopolda, a w wybranych lokalizacjach pojawiły się zbiorniki na deszczówkę wykorzystywaną do podlewania zieleni.
„Inwestycje w odnawialne źródła energii, poprawę efektywności energetycznej oraz zagospodarowanie wód opadowych” – wylicza Bronisława Kieczka, prezes Katowickiego TBS – to kierunek, który ma ograniczać negatywny wpływ na środowisko i budować świadomość ekologiczną mieszkańców.
Właśnie w tym miejscu widać, jak Katowice układają swoją miejską strategię. Nie wokół jednego symbolicznego gestu, lecz wokół wielu małych i dużych ruchów, które dzieją się jednocześnie. Z jednej strony termomodernizacje i panele na dachach. Z drugiej – drzewa, deszczówka, segregacja, edukacja i zwykłe codzienne decyzje. To nie jest spektakularny fajerwerk. To raczej spokojnie prowadzona zmiana, która zostaje w mieście na dłużej.
na podstawie: UM Katowice.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Katowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Katowice sadzą i modernizują cały rok. Ekologia nie kończy się na jednym dniu

Katowice szykują kobiece popołudnie - moda, swap i zdrowie w MDK

Kilka dni i po włamywaczu. Katowiccy kryminalni domknęli sprawę

Na Placu Wolności zaczepiał kobiety - skończył w szpitalu psychiatrycznym

Katowicki dyżurny wszedł na szczyt - pobił dwa rekordy Polski

Bóbr w tunelu pod Katowicami - strażnicy zatrzymali go przed wjazdem na jezdnię

Kurtuazyjna wizyta w Katowicach. Wojewoda spotkał się z ambasadorem Austrii

Toyotą bez uprawnień wjechał na rynek - finał był błyskawiczny

3 tysiące działek w mieszkaniu i garażu - katowiccy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn

Monitoring przyłapał dwóch sprawców - jeden pił piwo, drugi wskoczył do Rawy

Wojewoda pożegnał konsula Ukrainy. Padły podziękowania za lata współpracy

Dyrektorzy DPS spotkali się w Katowicach. W centrum były bezpieczeństwo i niezależność

Za zamkniętymi drzwiami w Katowicach - dwa psy trafiły do schroniska

