Drifting wraca do centrum Katowic i przywiezie auta o mocy tysiąca koni

Drifting wraca do centrum Katowic i przywiezie auta o mocy tysiąca koni

FOT. Urząd Miasta Katowice

W lipcu Katowicka Strefa Kultury znów wypełni się dźwiękiem silników, a rywalizacja przeniesie się w sam środek miasta. Na starcie pojawią się kierowcy z kilkunastu krajów, a w grze będą auta o mocy sięgającej 1000 koni mechanicznych. Organizatorzy nie stawiają tylko na sam przejazd – szykują też strefy, do których zwykle zaglądają nawet osoby, które motorsport oglądają sporadycznie.

  • Katowicka Strefa Kultury znów wejdzie do kalendarza motorsportu
  • Sobota wyłoni stawkę, a niedziela przyniesie pojedynki bok w bok
  • Otwarty paddock, car show i food trucki dopełnią widowiska

Katowicka Strefa Kultury znów wejdzie do kalendarza motorsportu

Driftingowe Mistrzostwa Polski wracają tam, gdzie w Katowicach od kilku lat regularnie spotykają się fani sportów motorowych. Katowicka Strefa Kultury, położona tuż przy Spodku, ma już za sobą niejedno widowisko związane z motoryzacją – od Rajdu Śląska po pamiętne pokazy driftingowe.

Miasto po raz trzeci jest partnerem wydarzenia, a władze akcentują, że taka impreza nie trafia do Katowic przypadkiem. Marcin Krupa podkreśla, że drifting jest dziś jedną z najszybciej rozwijających się dyscyplin motorsportu, a samą Strefę Kultury dobrze zna już motoryzacyjna publiczność.

„Drifting to jedna z najszybciej rozwijających się dyscyplin motorsportu” – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

To ważna zmiana także z miejskiego punktu widzenia. Zawody nie zamkną się w formule dla wtajemniczonych, tylko wejdą w przestrzeń, do której łatwo dotrzeć i którą zna wielu katowiczan z dużych wydarzeń plenerowych.

Sobota wyłoni stawkę, a niedziela przyniesie pojedynki bok w bok

Najbardziej intensywne emocje zaplanowano na 18 i 19 lipca 2026 roku. Wtedy centrum Katowic ma zamienić się w arenę dla czołowych kierowców z kilkunastu krajów, którzy przyjadą walczyć za kierownicą potężnych maszyn.

Program ułożono klasycznie, ale z myślą o widzach, którzy chcą zobaczyć coś więcej niż sam przejazd:

  • w sobotę odbędą się kwalifikacje,
  • w niedzielę kibice zobaczą pojedynki w parach,
  • samochody mają osiągać nawet 1000 koni mechanicznych.

To właśnie niedzielne starcia zwykle budują największe napięcie. Kierowcy jadą wtedy niemal równo, bok w bok, a o końcowym wrażeniu decydują precyzja, tempo i kontrola nad autem w poślizgu. Dla widzów to najbardziej czytelna forma driftingu – łatwo zobaczyć, kto jedzie odważniej i bardziej efektownie.

Otwarty paddock, car show i food trucki dopełnią widowiska

Organizatorzy nie ograniczają programu do samej rywalizacji. Na miejscu pojawi się otwarty paddock, więc kibice będą mogli zobaczyć z bliska samochody przygotowane do zawodów, w tym konstrukcje, które na co dzień robią wrażenie już samymi parametrami technicznymi.

W planie są też dodatkowe strefy i atrakcje:

  • Car Show – ponad 100 aut, od klasyków po projekty ze sceny tuningowej,
  • symulatory jazdy,
  • konkursy z nagrodami,
  • Street Food Zone z kuchnią z różnych stron świata,
  • strefa partnerów z kolejnymi aktywnościami dla uczestników.

Kuba Przygoński, ambasador Driftingowych Mistrzostw Polski, zwraca uwagę, że Katowice dobrze przyjmują tę dyscyplinę. Jak mówi, „W Katowicach zawsze możemy liczyć na ciepłe powitanie”, a sama runda ma być jeszcze bliżej ludzi niż w poprzednich sezonach.

„W Katowicach zawsze możemy liczyć na ciepłe powitanie” – mówi Kuba Przygoński.

Bilety mają być dostępne przez platformę eBilet, a szczegóły organizatorzy publikują w swoich oficjalnych kanałach.

na podstawie: UM Katowice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Katowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.