Katowiccy policjanci rozbili grupę - milion e-papierosów mogło trafić na rynek

2 min czytania
Katowiccy policjanci rozbili grupę - milion e-papierosów mogło trafić na rynek

FOT. Policja Katowice

Na początku marca w Katowicach i Mysłowicach zatrzymano 10 osób, a podczas przeszukań zabezpieczono ponad 36 tys. e-papierosów bez znaków akcyzy. Śledczy z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach i Centralnego Biura Śledczego Policji ustalili, że nielegalny biznes mógł działać od stycznia 2024 roku i w tym czasie wpuścić na rynek nawet milion sztuk towaru. W sprawie zabezpieczono też gotówkę i mienie o dużej wartości, bo cała operacja miała uderzyć nie tylko w ludzi, ale i w finansowe zaplecze grupy.

Policjanci z Wydziału do spraw Zwalczania Pseudokibiców i do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Katowicach prowadzą sprawę wspólnie z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Policji. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Według ustaleń śledczych grupa działała w zorganizowanej strukturze i zajmowała się sprzedażą urządzeń do waporyzacji oraz płynów do e-papierosów bez wymaganych znaków akcyzy.

Śledczy wskazują też na uszczuplenie podatkowe. Sprawcy mieli uchylać się od obowiązku podatkowego, nie ujawniając podstawy opodatkowania przy nabyciu wyrobów akcyzowych. W efekcie Skarb Państwa miał stracić blisko 3 mln zł. To właśnie ta część sprawy pokazuje, że nie chodziło o przypadkowy handel, tylko o dobrze poukładany proceder, który uderzał równocześnie w rynek i budżet państwa.

Towar sprowadzano z Chin, a w dokumentach opisywano go jako zabawki albo kosmetyki, by utrudnić wykrycie przesyłek. Klientów pozyskiwano głównie przez portale społecznościowe. Wśród zatrzymanych były cztery osoby powiązane ze środowiskiem pseudokibiców jednego z klubów sportowych z Górnego Śląska.

Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz czynów z kodeksu karnego skarbowego. Na poczet przyszłej wymierzonej kary zabezpieczono ponad 245 tys. zł gotówki oraz ruchomości warte blisko 300 tys. zł. Sama skala zabezpieczonego towaru i pieniędzy pokazuje, że śledczy trafili w rozbudowaną siatkę, a nie w pojedynczy magazyn z przypadkowym towarem.

Sprawa ma charakter rozwojowy i śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Jak podaje Policja, nielegalne wyroby akcyzowe niosą też ryzyko zdrowotne, bo nie przechodzą kontroli jakości, a ich skład może być nieznany lub niebezpieczny. To właśnie dlatego ta akcja odbija się szerokim echem - na jednym końcu widać tysiące sztuk zabezpieczonego towaru, a na drugim realne straty dla państwa i potencjalne zagrożenie dla użytkowników.

na podstawie: KMP w Katowicach.

Autor: krystian