[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice remisuje z Legią – PKO BP Ekstraklasa, 21. kolejka. 1–1 na Stadionie GKS Katowice

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice remisuje z Legią – PKO BP Ekstraklasa, 21. kolejka. 1–1 na Stadionie GKS Katowice

W środowy wieczór gospodarze podzielili się punktami z Legią Warszawa1–1 (HT 1–1) na Stadionie GKS Katowice. Spotkanie sędziował Damian Sylwestrzak, a kibice w Katowicach oglądali mecz dwóch drużyn, które tego wieczoru szukały przełamania swoich historii w tabeli.

Legia uderzyła pierwsza w 26. minucie za sprawą Vahana Bichakhchyana, który wykorzystał przemyślane podanie i dał gościom prowadzenie. GKS odpowiedział jeszcze przed przerwą – w doliczonym czasie pierwszej połowy Borja Galán wyrównał, a bramka została sprawdzona przez VAR pod kątem spalonego, po czym uznano ją za prawidłową. Do przerwy było 1–1 i taki rezultat utrzymał się do końca meczu.

Gra miała momenty ostrej, taktycznej walki i momenty, gdy obraz spotkania rozjaśniały szybkie podania oraz dynamiczne wejścia skrzydłowych. Obie drużyny wyszły na boisko w ustawieniu 3–4–2–1 i choć to Legia miała nieco więcej piłki (54% posiadania), to gospodarze potrafili odgryźć się w kluczowych momentach. Strzałów celnych obu zespołów było niewiele – 2 dla GKS-u i 3 dla Legii, co tłumaczy umiarkowany spektakl ofensywny.

Żółte kartki otrzymali: w 39. minucie Mateusz Wdowiak, dla Legii Kartonki złapali Bartosz Kapustka (59’), Steve Kapuadi (71’) oraz Radovan Pankov (76’), a A. Czerwiński zobaczył żółtą kartkę w 80. minucie. Sędzia był konsekwentny w faulach – gospodarze popełnili 15 przewinień, goście 11.

Zmiany wprowadzone przez trenerów – Rafała Goraka po stronie GKS i Marka Papszuna w Legii – miały próbować odświeżyć atak i poprawić jakość kreacji. W 46. minucie GKS posłał do gry Adriana Zrelaka kosztem Ilii Shkurina, a u gości dużo rotacji nastąpiło w drugiej połowie, m.in. pojawienie się Antonio Čolaka i Kacpra Urbańskiego. Żadna z korekt nie przechyliła jednak szali na korzyść którejś ze stron.

Decydujący moment – gol Galána i interwencja VAR

Równowagę spotkania najbardziej zaburzyła końcówka pierwszej połowy. Borja Galán trafił w doliczonym czasie – gol podgrzał atmosferę na trybunach, bo najpierw sędzia musiał skorzystać z pomocy VAR, by upewnić się, czy nie było spalonego. Ostateczna decyzja utrzymała nadzieję kibiców GKS-u na pełne trzy punkty i napędziła drużynę do walki w drugiej połowie, choć obie ekipy ostatecznie musiały zadowolić się remisem.

Bilans i co dalej dla GKS Katowice

Dla GKS-u to punkt, który utrzymuje klub w lepszej pozycji od Legii – gospodarze zajmują 11. miejsce z 26 punktami, a Legia pozostaje w strefie spadkowej na 16. miejscu z 20 punktami. Wynik ten nie przełamuje złej passy warszawian – to już drugi remis z rzędu i fragment trudnej serii w lidze. Dla Katowic to raczej wynik mieszany: nie porażka u siebie cieszy, ale trzy punkty byłyby ważne, zwłaszcza mając na uwadze najbliższe wyzwania.

Kibice GKS-u szybko będą patrzeć w terminarz – za tydzień mecz w Gdyni z Arką, a potem u siebie gorące starcia z Górnikiem Zabrze i w Pucharze z Widzewem. Styl nie zachwycił, ale determinacja i punkt zdobyty przed własną publicznością mogą okazać się wartościowe w trudnym sezonie. Legii natomiast czekają kolejne próby szybkiego poprawienia sytuacji w tabeli – już w następnej kolejce spotkanie z Wisłą Płock.

GKS KatowiceStatystykaLegia Warszawa
1Gole1
46%Posiadanie54%
2Strzały celne3
5Strzały niecelne5
13Strzały łącznie10
6Strzały zablokowane2
9Strzały w polu karnym6
4Strzały spoza pola4
6Rzuty rożne7
15Faule11
1Spalone2
2Żółte kartki3
2Interwencje bramkarza1
340Liczba podań407
257Podania celne314
76%Skuteczność podań77%

Autor: redakcja sportowa katowicelove.pl