[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 4:1. Fraszko otworzył i zamknął wynik

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 4:1. Fraszko otworzył i zamknął wynik

Jedenaście punktów różnicy w tabeli znalazło odzwierciedlenie w derbach – czwarty GKS Katowice wygrał u siebie z ósmym JKH GKS Jastrzębie 4:1 w 15. kolejce Tauron Hokej Ligi. Katowiczanie, mający w ligowym zestawieniu 31 punktów wobec 20 gości, obronili pozycję wyżej notowanej drużyny, a Bartosz Fraszko zadbał zarówno o błyskawiczne otwarcie, jak i ostatnią bramkę czwartkowego spotkania.

Dla gospodarzy był to mecz, w którym należało potwierdzić przewagę widoczną nie tylko w punktach. Podany bilans sezonu GKS to dziesięć zwycięstw i osiem porażek oraz 75 zdobytych bramek przy 43 straconych. Jastrzębianie mieli siedem wygranych, osiem przegranych i bilans bramkowy 28:39. Różnica w skuteczności była więc wyraźna. Na lodzie katowiczanie pokazali ją bardzo szybko, choć na rozstrzygnięcie trzeba było poczekać do trzeciej tercji.

Dwadzieścia jeden sekund i pierwszy powód do radości

Kibice z Katowic nie musieli długo wypatrywać otwierającego trafienia. Już po 21 sekundach Fraszko dał gospodarzom prowadzenie 1:0, korzystając z akcji, przy której asysty zapisali Grzegorz Pasiut i Mateusz Michalski. Takie rozpoczęcie od razu postawiło przyjezdnych w roli zespołu odrabiającego straty. Dla miejscowych był to z kolei najlepszy możliwy wstęp do derbowego wieczoru.

Na kolejną bramkę trzeba było zaczekać do 16. minuty pierwszej tercji. Wtedy J. Hofman podwyższył na 2:0 i z takim rezultatem zakończyła się pierwsza odsłona. GKS miał już dwubramkowy zapas, ale do rozegrania pozostawało jeszcze czterdzieści minut. Sam dobry początek niczego zatem nie załatwiał – gospodarze potrzebowali dalszej skuteczności, by nie dać JKH łatwego powrotu do meczu.

Ta przyszła w czwartej minucie drugiej tercji, choć przy trafieniu Patryka Krężołka sporo zależało od toru lotu krążka. Po uderzeniu Brocka Bremera krążek odbił się od katowickiego napastnika i zmylił bramkarza jastrzębian. Było 3:0, a asysty przy tej bramce otrzymali Bremer oraz Patryk Wronka. Dla gości zadanie zrobiło się znacznie trudniejsze: musieli odrobić już nie dwa, lecz trzy gole.

Jastrzębianie odpowiedzieli w 15. minucie tej odsłony. Martin Kasperlík zdobył bramkę na 3:1 po akcji z udziałem E. Bagina i B. Stolarskiego. To trafienie pozostawiło gościom nadzieję przed ostatnią tercją i sprawiło, że katowiczanie nie mogli traktować prowadzenia jak gotowego zwycięstwa. Druga część zakończyła się remisem 1:1, a w całym spotkaniu gospodarze nadal mieli dwie bramki przewagi.

Więcej aktualności z Katowic znajdziesz na stronie głównej katowicelove.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na katowicelove.pl/wydarzenie.

Fraszko zamknął wynik w osłabieniu

JKH długo szukał kolejnego gola po trafieniu Kasperlíka, ale nie wykorzystał swoich okazji. Wynik 3:1 utrzymywał się, a każda następna minuta przybliżała GKS do wygranej. Również gospodarze mieli szansę podwyższyć prowadzenie – Krężołek nie pokonał jednak bramkarza podczas indywidualnego najazdu. Katowiccy kibice wciąż czekali więc na bramkę, która pozwoliłaby spokojniej patrzeć na rezultat.

W 57. minucie znów zrobił to Fraszko. Grający w osłabieniu katowiczanie trafili do pustej bramki, ustalając wynik na 4:1. Asystował J. Lundegard. Napastnik gospodarzy spiął ten mecz dwiema bramkami – pierwszą zdobył niemal natychmiast po rozpoczęciu gry, drugą zakończył strzelanie. Ostatnia tercja padła łupem GKS 1:0.

Czwartkowe zwycięstwo dobrze wpisuje się w ostatnie bezpośrednie spotkania tych zespołów. W pięciu poprzednich katowiczanie wygrywali czterokrotnie, a przed tym meczem mieli serię trzech kolejnych zwycięstw nad JKH. Teraz wydłużyli ją do czterech. Poprzedni sukces, odniesiony u siebie 2 października wynikiem 3:2, miał dodatkowe znaczenie: zakończył serię czterech porażek GKS. Tym razem różnica na tablicy była wyraźniejsza.

Jastrzębie rozpoczynało sezon pod wodzą Rafała Bernackiego, który we wrześniowej rozmowie zapowiadał ambicję namieszania w rozgrywkach. W Katowicach ten plan nie przyniósł punktów. Gospodarze wygrali dzięki bramkom rozłożonym na wszystkie trzy tercje i nie pozwolili, by odpowiedź Kasperlíka zmieniła kierunek spotkania. Dla miejscowych kibiców najważniejszy obraz tego wieczoru pozostaje prosty: szybkie prowadzenie, utrzymany zapas i Fraszko trafiający na początek oraz na finał.

GKS KatowiceStatystykaJKH GKS Jastrzębie
4Bramki1
2I tercja0
1II tercja1
1III tercja0
4Pozycja8
31Punkty20
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły