[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – GKS Katowice – STS Sanok 2:1. Szósta wygrana katowiczan w tej rywalizacji

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – GKS Katowice – STS Sanok 2:1. Szósta wygrana katowiczan w tej rywalizacji

Pięć zwycięstw GKS Katowice w pięciu ostatnich meczach z STS Sanok miało we wtorek ciąg dalszy – gospodarze wygrali 2:1, choć najpierw musieli odrabiać stratę. Katowiczanie zajmują piąte miejsce w tabeli z 28 punktami, sanoczanie są dziewiąci i mają trzy punkty.

Poprzednie spotkanie tych drużyn, 16 października w Sanoku, zakończyło się wygraną GKS 6:0. Tym razem kibice z Katowic nie zobaczyli równie wysokiego wyniku. Goście zdobyli pierwszą bramkę, szybko stracili prowadzenie, ale aż do końca pozostawali w grze. Szóste z rzędu zwycięstwo GKS nad STS przyszło więc po meczu, w którym gospodarze musieli pilnować jednobramkowej przewagi przez całą trzecią tercję.

Lisowski otworzył wynik, Fraszko szybko odpowiedział

W 12. minucie sanoczanie wykorzystali grę w przewadze. Krystian Lisowski trafił do bramki po asystach V. Zakharova i Y. Ratushnyia, dając STS prowadzenie 1:0. Dla gospodarzy był to pierwszy sprawdzian tego wieczoru: rywal, który w tabeli ma znacznie mniejszy dorobek, znalazł sposób na otwarcie wyniku.

Odpowiedź przyszła niecałe trzy minuty później. W 14. minucie Bartosz Fraszko, któremu asystował J. Huttula, doprowadził do remisu 1:1. Pierwsza tercja zakończyła się właśnie takim wynikiem. GKS zdążył zareagować na trafienie Lisowskiego, ale sanoczanie pokazali, że powtórki jednostronnego meczu z połowy października nie będzie.

Różnica w dotychczasowym dorobku obu zespołów była przed tym spotkaniem wyraźna. Katowiczanie mieli w sezonie dziewięć zwycięstw i osiem porażek oraz bilans bramek 71:42. STS, z jednym zwycięstwem i trzynastoma porażkami, legitymował się bilansem 17:64. Wtorkowy mecz przypomniał jednak, że tabeli nie da się przenieść na lód jako gotowego scenariusza: po pierwszych dwudziestu minutach było 1:1.

Więcej aktualności z Katowic znajdziesz na stronie głównej katowicelove.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na katowicelove.pl/wydarzenie.

Bremer dał prowadzenie, bramkarze bronili wyniku

Rozstrzygające trafienie padło w dziewiątej minucie drugiej tercji. Brock Bremer zdobył bramkę na 2:1 po akcji, przy której asystowali Grzegorz Pasiut i P. Wronka. Dla Pasiuta był to kolejny występ po powrocie do gry po kontuzji, który nastąpił 9 października. Tym razem jego podanie pomogło GKS wyjść na prowadzenie, którego gospodarze nie oddali już do ostatniej syreny.

Stan 2:1 utrzymał się do końca drugiej tercji i przez całą trzecią. W 46. minucie doszło jeszcze do bójki Pontusa Englunda z Michałem Starościakiem; obaj otrzymali kary meczu. Było to najgłośniejsze zdarzenie tej części spotkania, ale nie zmieniło wyniku. Przy jednobramkowej różnicy każda interwencja bramkarzy miała znaczenie. Michał Kieler obronił 15 strzałów, a Eriks Vitols 34.

Dla katowickich kibiców liczy się przede wszystkim dalszy ciąg dobrej serii. Jeszcze 25 października media odnotowywały trzecie zwycięstwo GKS z rzędu po słabszym początku sezonu i wiązały poprawę formy także ze zbliżającym się półfinałem Pucharu Kontynentalnego w Rouen. Wtorkowy wynik wpisuje się w tę zmianę, choć Sanok postawił gospodarzom trudniejsze zadanie, niż mogło sugerować niedawne 6:0.

STS wyjeżdża z Katowic bez punktów, ale z bramką i długimi fragmentami gry przy otwartym wyniku. GKS dopisuje kolejne zwycięstwo w bezpośredniej rywalizacji i utrzymuje korzystny dla siebie obraz ostatnich tygodni. Tym razem do wygranej wystarczyły dwa trafienia – oraz czyste konto przez ostatnią tercję.

GKS KatowiceStatystykaSTS Sanok
2Bramki1
1I tercja1
1II tercja0
0III tercja0
5Pozycja9
28Punkty3
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły