[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Hapoel Tel Aviv 2:1 w Lidze Konferencji UEFA. Zwycięstwo bez awansu

[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Hapoel Tel Aviv 2:1 w Lidze Konferencji UEFA. Zwycięstwo bez awansu

GKS Katowice pokonał Hapoel Tel Aviv 2:1 w rewanżowym spotkaniu 3. rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji UEFA. Gospodarze odrobili część strat, ale nie zdołali odwrócić losów dwumeczu. Po porażce 0:2 w pierwszym spotkaniu Hapoel awansował dalej, wygrywając całą rywalizację 3:2.

Na Arenie Katowice od początku było jasne, że GKS musi ruszyć do przodu. Zespół Rafała Góraka grał ustawiony w systemie 3–4–3 i długo utrzymywał się przy piłce. Katowiczanie mieli 67 procent posiadania, oddali siedem celnych strzałów i wykonywali siedem rzutów rożnych. Goście odpowiedzieli trzema celnymi uderzeniami i trzema kornerami, ale przez długi czas to oni mieli korzystniejszy wynik.

Hapoel objął prowadzenie w 23. minucie. S. Turiel wykorzystał sytuację pod bramką GKS i zdobył gola, który jeszcze bardziej skomplikował zadanie gospodarzom. Do przerwy katowiczanie nie znaleźli sposobu na wyrównanie, choć próbowali narzucić rywalom swoje warunki.

GKS naciskał, ale przełom przyszedł dopiero pod koniec

Po zmianie stron miejscowi nadal przeważali i stopniowo zwiększali tempo. Rafał Górak zaczął reagować zmianami. W 63. minucie M. Kowalczyk zastąpił K. Lukasiaka, a kilka minut później na boisku pojawili się M. Wędrychowski i M. Wasielewski. GKS szukał większej dynamiki w ofensywie, jednak Hapoel skutecznie bronił jednobramkowej przewagi.

W 70. minucie żółtą kartkę zobaczył Stav Torial, a chwilę później napomniany został także Alan Czerwiński. Mecz miał twardy, momentami nerwowy przebieg. Oba zespoły popełniły po 18 fauli, co dobrze oddaje walkę o każdą piłkę.

Wyrównanie przyszło dopiero w 83. minucie. Chico niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki, dzięki czemu GKS odzyskał nadzieję. Katowiczanie nie zamierzali na tym poprzestać. W samej końcówce ruszyli po drugiego gola, a ich wysiłek został nagrodzony rzutem karnym.

Do piłki w 90. minucie podszedł Arkadiusz Jędrych. Kapitan GKS zachował spokój i wykorzystał jedenastkę, ustalając wynik spotkania na 2:1. W doliczonym czasie gospodarzom zabrakło już jednak czasu, by zdobyć bramkę potrzebną do awansu.

Zwycięstwo GKS, ale Hapoel gra dalej

Rewanż zakończył się wygraną katowiczan, lecz w dwumeczu lepszy okazał się Hapoel Tel Aviv. Pierwsze spotkanie rozegrano na neutralnym terenie na Węgrzech, a izraelski zespół wygrał je 2:0. W Katowicach GKS odrobił tylko jedną bramkę i pożegnał się z europejską rywalizacją.

Po meczu pojawiły się również informacje o kontrowersyjnych zachowaniach części kibiców GKS. W stronę izraelskich fanów miały być wykonywane gesty przypominające nazistowskie saluty. Relacjonowano także wywieszenie przez gospodarzy baneru „RED IS BAD”, odczytywanego jako polityczny przytyk do Hapoelu Tel Aviv. Sprawa może mieć dalszy ciąg i skutkować sankcjami UEFA.

Sportowo GKS może żałować przede wszystkim pierwszego spotkania. W rewanżu katowiczanie pokazali charakter, mieli przewagę w posiadaniu piłki i oddali więcej celnych strzałów, ale na odrobienie całej straty zabrakło jednej bramki. Teraz zespół wróci do ligowej rywalizacji. 30 sierpnia GKS podejmie Górnika Zabrze w 6. kolejce Ekstraklasy.

GKS KatowiceStatystykaHapoel Tel Aviv
2Gole1
67%Posiadanie33%
7Strzały celne3
3Strzały niecelne6
4Strzały zablokowane2
7Rzuty rożne3
18Faule18
3Spalone2
1Żółte kartki2
0Czerwone kartki0

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji