[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – GKS Katowice – Cracovia 2:3 po golu Berzinsa

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – GKS Katowice – Cracovia 2:3 po golu Berzinsa

W 11. minucie trzeciej tercji D. Berzins zdobył bramkę, na którą gospodarze już nie odpowiedzieli – GKS Katowice – Cracovia 2:3. Przed wtorkowym meczem 18. kolejki katowiczanie zajmowali szóste miejsce z siedmioma punktami, a krakowianie byli ósmą drużyną tabeli z trzema. Tym bardziej szkoda remisu, który GKS wywalczył jeszcze w drugiej tercji.

Rozstrzygający gol miał dla miejscowych kibiców szczególnie gorzki smak, bo wcześniej ich zespół odrobił dwubramkową stratę w ciągu jednej minuty. Gdy P. Krezolek i S. Anderson trafili tuż przed końcem drugiej odsłony, wynik 2:2 dawał GKS szansę, by z nieudanego początku zrobić udany wieczór. Ostatnie słowo należało jednak do Cracovii.

Katowiczanie przystępowali do spotkania z bilansem dwóch zwycięstw i pięciu porażek oraz bramkami 27:26. We wrześniu pokazali już dwa różne oblicza: 15 września rozpoczęli sezon ligowy domową wygraną 5:1 z STS Sanok Sokół, ale 25 września przegrali u siebie z Zagłębiem Sosnowiec 1:5. Dla GKS był to więc kolejny mecz przed własnymi kibicami, w którym liczył na lepszy rezultat. Cracovia miała przed pierwszym wznowieniem jedno zwycięstwo, pięć porażek i bilans bramkowy 12:27.

Od bezbramkowej tercji do katowickiej odpowiedzi

Pierwsze dwadzieścia minut nie przyniosło gola. Przy stanie 0:0 żadna ze stron nie miała jeszcze przewagi w wyniku, choć z perspektywy gospodarzy najważniejsze wydarzenia miały nadejść niedługo później. Druga tercja zaczęła się od trafienia gości: w jej 2. minucie V. Laitinen zdobył bramkę po asyście J. White’a. GKS musiał gonić wynik, a po kolejnych ośmiu minutach zadanie zrobiło się trudniejsze.

W 10. minucie tej samej tercji do siatki trafił White. Zawodnik, który uczestniczył w akcji otwierającej wynik, tym razem sam dał krakowianom prowadzenie 2:0. Dla katowiczan oznaczało to konieczność odrobienia dwóch bramek jeszcze przed trzecią odsłoną, jeśli chcieli wejść w nią bez straty. Odpowiedź przyszła późno, ale była błyskawiczna.

W 19. minucie P. Krezolek, któremu asystowali J. Monto i M. Sredl, zmniejszył stratę na 1:2. Jeszcze w tej samej minucie S. Anderson wykorzystał podania P. Wronki i B. Chodora. W jednej chwili wynik zmienił się z 0:2 na 2:2. Dla gospodarzy był to moment, który na nowo otworzył spotkanie; dla Cracovii – utrata całego wypracowanego wcześniej zapasu. Tercja, w której oba zespoły zdobyły po dwie bramki, zakończyła się remisem.

Berzins znalazł odpowiedź, GKS już nie

Przy stanie 2:2 wszystko miało rozstrzygnąć się w trzeciej tercji. Jedyna bramka tej części meczu padła w jej 11. minucie. D. Berzins trafił dla Cracovii po asystach S. Montgomery’ego i V. Laitinena, przywracając gościom prowadzenie – tym razem 3:2. GKS nie zdobył już gola, więc dwie bramki z 19. minuty drugiej tercji ostatecznie nie wystarczyły gospodarzom do korzystnego wyniku.

Laitinen zakończył mecz z bramką i asystą, a White do asysty przy pierwszym trafieniu dołożył własnego gola. Po stronie GKS najwięcej emocji przyniosła wspólna minuta Krezolka i Andersona. Katowiczanie potrafili wówczas wrócić do gry, lecz nie powtórzyli tego po trafieniu Berzinsa. To właśnie różnica między tamtą skuteczną odpowiedzią a bezbramkową trzecią tercją przesądziła o rezultacie.

Porażka boli także w kontekście tabeli: przed meczem GKS miał cztery punkty więcej od Cracovii i stał o dwa miejsca wyżej. W pięciu poprzednich bezpośrednich spotkaniach katowiczanie zwyciężyli trzy razy, a ostatnio, 10 marca, wygrali w Krakowie 5:1. We wtorek jako gospodarze nie zdołali powtórzyć tamtego wyniku. Z remisu wydobytego niemal w ostatniej chwili drugiej tercji został im tylko niedosyt.

GKS KatowiceStatystykaCracovia
2Bramki3
0I tercja0
2II tercja2
0III tercja1
6Pozycja8
7Punkty3
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji