Po seansie „Godej do mie” w Katowicach rozmowy zeszły na Śląsk

Po seansie „Godej do mie” w Katowicach rozmowy zeszły na Śląsk

FOT. Teatr Śląski Katowice

W Teatrze Śląskim im. St. Wyspiańskiego w Katowicach film nie skończył się wraz z napisami końcowymi. Po pokazie „Godej do mie” podczas Festiwalu Filmowego BellaTOFIFEST widzowie zostali jeszcze na rozmowę o samej historii, o Śląsku i o tym, jak opowieść z teatru przenosi się na kinowy ekran. 🎬

  • „Godej do mie” po BellaTOFIFEST zostawił publiczność z głową pełną pytań i wrażeń
  • Za filmem stoi śląski trop i konkretne wsparcie

„Godej do mie” po BellaTOFIFEST zostawił publiczność z głową pełną pytań i wrażeń

Spotkanie po seansie miało dokładnie ten rodzaj energii, który najlepiej działa na miejską kulturę - bez zadęcia, za to z żywym kontaktem między twórcami a widzami. W rozmowie wzięli udział Agnieszka Radzikowska i Adrian Grad, a sala reagowała pytaniami i komentarzami jeszcze długo po pokazie.

To właśnie takie wieczory budują filmowi drugie życie. Sam pokaz jest ważny, ale dopiero potem zaczyna się najciekawsze - wymiana spojrzeń, dopowiadanie kontekstów i wspólne czytanie śląskiej historii, która zyskała ekranową formę.

Za filmem stoi śląski trop i konkretne wsparcie

„Godej do mie” powstał z dofinansowaniem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. W gronie koproducentów znalazły się także TVP3 Katowice oraz Instytucja Filmowa SILESIA FILM, co tylko podkreśla lokalny ciężar tej produkcji.

Na koniec spotkania padły podziękowania dla Agnieszki Radzikowskiej, Adriana Grada i wszystkich obecnych na sali. To był jeden z tych wieczorów, po których kino nie kończy się w foyer, tylko zostaje z widzami jeszcze na długo. 🙂

na podstawie: Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Teatr Śląski Katowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.