Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Katowickie Tkocze wchodzą do gry o laury po mocnym werdykcie z Warszawy

Katowickie Tkocze wchodzą do gry o laury po mocnym werdykcie z Warszawy

FOT. Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach

Teatr Śląski im. St. Wyspiańskiego w Katowicach ma właśnie kolejny powód, by mówić o swoim spektaklu głośno. „Tkocze” Mai Kleczewskiej zostały zauważone po 46. Warszawskich Spotkaniach Teatralnych, a recenzja Wiesława Kowalskiego pokazuje, że to przedstawienie pracuje nie tylko obrazem, ale przede wszystkim emocjami 🎭

  • „Tkocze” z Teatru Śląskiego zebrały w Warszawie więcej niż jedną pochwałę
  • Frustracja i gniew, które na scenie brzmią zaskakująco aktualnie

„Tkocze” z Teatru Śląskiego zebrały w Warszawie więcej niż jedną pochwałę

„Dlatego najbardziej interesujące w spektaklu nie są sceny nędzy, lecz momenty, w których biedni zaczynają wyobrażać sobie władzę. Wtedy bunt przestaje być moralnym odruchem, a staje się projekcją pragnień”

Tak właśnie Kowalski czyta „Tkocze” - nie jako prostą opowieść o biedzie, ale jako historię o momencie, w którym zbiorowa frustracja zaczyna szukać ujścia. Jego uwagę przyciągnęło też to, jak w spektaklu działa kamera, która nie dekoruje sceny, tylko wyłapuje twarze i pozwala zobaczyć, jak rodzi się wspólnota oparta na afekcie, napięciu i coraz śmielej wyobrażanej sile.

W swojej subiektywnej klasyfikacji po 46. Warszawskich Spotkaniach Teatralnych recenzent wyróżnił „Tkoczy” aż w 11 kategoriach. Wśród nich znalazły się m.in.:

  • najlepszy reżyser - Maja Kleczewska
  • najlepsza scenografia - Justyna Łagowska
  • najlepsza muzyka - Cezary Duchnowski
  • najlepszy zespół aktorski - Teatr Śląski
  • najlepsza męska rola drugoplanowa - Dariusz Chojnacki
  • najlepsza żeńska rola drugoplanowa - Grażyna Bułka
  • najlepsze kostiumy - Konrad Parol
  • najlepsza choreografia - Maćko Prusak
  • najlepsze światło - Justyna Łagowska

Frustracja i gniew, które na scenie brzmią zaskakująco aktualnie

„W gospodzie nie powstaje jeszcze rewolucja. Powstaje jej energia. To moment, w którym ludzie zaczynają odkrywać własną siłę, a zarazem smakować możliwość narzucenia swojej woli innym”

Ten fragment recenzji dobrze tłumaczy, dlaczego spektakl tak mocno wybrzmiewa także dziś. W centrum są przecież nie tylko nędza i krzywda, ale też napięcie między godnością a chęcią zmiany, między bezsilnością a pierwszym ruchem do przodu. To temat, który w Katowicach nie brzmi jak abstrakcja, tylko jak bardzo żywy teatralny nerw.

Dla zespołu Teatru Śląskiego to wyróżnienie jest czymś więcej niż miłym dopiskiem do repertuaru. „Tkocze” trafiają w punkt, w którym teatr przestaje być komentarzem z dystansu, a zaczyna mówić o emocjach, które wielu widzów rozpozna bez trudu. I właśnie dlatego warto mieć ten spektakl na radarze 🙂

na podstawie: Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.