[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): Sparta Katowice – Warta Gorzów Wielkopolski 1:1

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): Sparta Katowice – Warta Gorzów Wielkopolski 1:1

W 90+2. minucie Mateusz Mazurek uratował liderowi punkt. Sparta Katowice zremisowała u siebie z Wartą Gorzów Wielkopolski 1:1, choć przez większość spotkania musiała odrabiać stratę po samobójczym trafieniu Michała Bedronki. Gorzowianie byli blisko wywiezienia z Katowic zwycięstwa, lecz ostatnie słowo należało do rezerwowego gospodarzy.

Samobójczy gol zmienił obraz meczu

Sobotnie spotkanie 11. kolejki miało dla katowickich kibiców nieoczekiwany przebieg. Sparta przystępowała do niego jako lider tabeli z 24 punktami, Warta zajmowała dziesiąte miejsce i miała ich 14. Sama różnica w dorobku nie przesądzała jednak o tym, jak długo gospodarze będą musieli czekać na bramkę.

Pierwszy istotny zwrot nastąpił w 38. minucie. Michał Bedronka skierował piłkę do własnej bramki i gorzowianie wyszli na prowadzenie 1:0. Dla Sparty oznaczało to konieczność gonienia wyniku jeszcze przed zejściem do szatni. Do końca pierwszej połowy rezultat się nie zmienił, więc to Warta schodziła z jednobramkową zaliczką.

Taki stan rzeczy mógł szczególnie uwierać gospodarzy. Na początku września Sparta wygrała u siebie z Polonią Nysa 4:0, a klub informował wtedy o czwartym z rzędu domowym zwycięstwie. Teraz, również przed własnymi kibicami, katowiczanie znaleźli się w położeniu odwrotnym: zamiast bronić przewagi, musieli szukać wyrównania. Dla lidera był to trudny sprawdzian cierpliwości.

Warta miała z kolei powody, by cenić każdą kolejną minutę prowadzenia. Jej wcześniejsze wyjazdy na Górny Śląsk w tym sezonie kończyły się dotkliwymi porażkami: 1:5 z ROW-em Rybnik oraz 1:4 z LKS-em Goczałkowice-Zdrój 19 września. W Katowicach gorzowianie długo utrzymywali wynik, który pozwoliłby im wrócić z boiska lidera z kompletem punktów.

Mazurek zdążył w doliczonym czasie

Sparta nie znalazła odpowiedzi na samobójczego gola Bedronki przez całą regulaminową część spotkania. Dopiero w doliczonym czasie padło trafienie, na które czekali gospodarze. W 90+2. minucie rezerwowy Mateusz Mazurek wyrównał na 1:1. Z perspektywy katowiczan był to ratunek w ostatniej chwili; dla Warty – utrata zwycięstwa, które przez długi czas wydawało się osiągalne.

Remis pozostawia dwa różne odczucia. Sparta może docenić reakcję i punkt zdobyty tak późno, ale jako lider zapewne liczyła u siebie na więcej, zwłaszcza w starciu z zespołem z dziesiątego miejsca. Warta nie dowiozła prowadzenia, za to przerwała serię nieudanych wyjazdów na Górny Śląsk. Tym razem wraca stąd z punktem, choć jeszcze w 90. minucie była blisko trzech.

Obie drużyny miały też w pamięci poprzednie spotkanie. W listopadzie 2025 roku Warta wygrała na boisku Sparty 4:3. W dwóch ostatnich bezpośrednich meczach przed sobotnim starciem każda ze stron miała po jednym zwycięstwie. Teraz nie udało się przechylić tej serii na swoją stronę, choć przez niemal cały mecz bliżej tego byli goście.

Katowiczan czeka teraz wyjazd do Jeleniej Góry na mecz z Karkonoszami 10 października, a tydzień później podejmą ROW Rybnik. Warta 10 października zagra u siebie z Polonią Nysa. Dla Sparty najbliższe spotkanie będzie okazją, by po późnym ratunku z Wartą znów sięgnąć po zwycięstwo. Gorzowianie mogą natomiast wyjechać z Katowic z poczuciem, że postawili liderowi trudne warunki – nawet jeśli zabrakło im niewiele, by utrzymać prowadzenie.

Sparta KatowiceStatystykaWarta Gorzów Wielkopolski
1Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły