Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Na rynku kryptoaktywów jeden wpis już nie wystarczy

Na rynku kryptoaktywów jeden wpis już nie wystarczy

W obrocie kryptoaktywami łatwo przeoczyć jeden dokument, a właśnie on może przesądzić o bezpieczeństwie środków. Izba Administracji Skarbowej w Katowicach przypomina, że po wejściu nowych reguł liczyć się będzie nie sam wpis do polskiego rejestru, lecz zezwolenie MiCA. Jeśli dostawca usług go nie ma albo kończy działalność, nie może zostawić klientów bez jasnych informacji i bez możliwości przeniesienia aktywów. To ważny sygnał dla wszystkich, którzy powierzają pieniądze pośrednikom z rynku krypto.

  • Gdy dostawca nie ma zezwolenia, nie może zostawić klienta w ciemności
  • Sam wpis do rejestru nie daje już ochrony

Gdy dostawca nie ma zezwolenia, nie może zostawić klienta w ciemności

Jeżeli podmiot, z którego usług korzystał klient, nie uzyska odpowiedniego zezwolenia albo sam poinformuje o zakończeniu działalności, powinien umożliwić przeniesienie aktywów i przekazać czytelne, terminowe wskazówki dotyczące dalszych działań. To nie jest drobny formalizm. Dla użytkownika oznacza to moment, w którym trzeba pilnie sprawdzić, gdzie znajdują się środki i jakie kroki trzeba wykonać, by nie stracić do nich dostępu.

Izba Administracji Skarbowej w Katowicach podkreśla też, że w tej sprawie klient powinien oczekiwać informacji przede wszystkim od własnego dostawcy usług, a nie od organu skarbowego. To po stronie firmy leży obowiązek poinformowania o zmianach i o tym, co stanie się z aktywami po zakończeniu okresu przejściowego.

Warto zwrócić uwagę na kilka elementów, które powinny pojawić się w komunikacji dostawcy:

  1. czy podmiot ma zezwolenie wymagane do dalszego świadczenia usług,
  2. w jaki sposób można przenieść aktywa,
  3. jakie terminy obowiązują przy takim przeniesieniu,
  4. czy firma kończy działalność i co to oznacza dla rachunków klientów.

Sam wpis do rejestru nie daje już ochrony

Publiczny wykaz podmiotów z zezwoleniem MiCA prowadzi ESMA, a lista ma być na bieżąco aktualizowana. To właśnie tam klienci mogą sprawdzić, czy firma rzeczywiście może działać po zmianie przepisów. Sam wpis do polskiego rejestru działalności w zakresie walut wirtualnych nie wystarcza. Po 1 lipca nie będzie on uprawniał do prowadzenia tej działalności ani w Polsce, ani poza jej granicami.

Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Katowicach przypomina przy tym, że urząd nie pełni funkcji nadzoru w rozumieniu MiCA i nie wydaje takich zezwoleń. To ważne rozróżnienie, bo dla wielu klientów rejestr i zezwolenie mogą brzmieć podobnie, choć w nowym porządku prawnym znaczą coś zupełnie innego.

Podmioty, które nie otrzymały zezwolenia MiCA, należy traktować jako bardziej ryzykowne. Według komunikatu brak takiej autoryzacji oznacza nie tylko większe zagrożenie praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu, ale też słabszą ochronę prawną i większe ryzyko utraty dostępu do aktywów. Warto pamiętać również o jednym: depozyty w walutach wirtualnych gromadzone u takich usługodawców nie są objęte państwową gwarancją, tak jak środki w banku chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Izba Administracji Skarbowej w Katowicach odwołuje się też do kwietniowego komunikatu ESMA, w którym europejski nadzór ostrzega konsumentów przed inwestowaniem przez nieautoryzowanych dostawców usług na rynku kryptoaktywów. Dla klientów to prosty wniosek – przed dalszym korzystaniem z usługi trzeba sprawdzić, kto naprawdę stoi po drugiej stronie i czy ma prawo działać po nowych zasadach.

na podstawie: Śląski Urząd Celno-Skarbowy w Katowicach.