Komendant Miejski Policji w Katowicach insp. Paweł Barski podziękował pracownicy jednego z banków za czujność i właściwą reakcję. Kobieta zapobiegła oszustwu, do którego mogło dojść na szkodę dwójki mieszkańców Katowic. Taka postawa obywatelska zasługuje na ogromne uznanie. Pomoc pracownicy banku pozwoliła prawdopodobnie uniknąć starszemu małżeństwu utraty całych swoich oszczędności.

Na zdjęciu widać dwie pracownice banku siedzące tyłem a przednimi siedzi komendant miejski, wszyscy siedzą przy stole, za nimi widać godło na ścianie

Komendant Miejski Policji w Katowicach insp. Paweł Barski, wraz z Zastępcą Komendanta katowickiej „czwórki” podinsp. Robertem Drążkiem, spotkali się z pracownicą z jednego z banków oraz z jej przełożoną. Kobieta, wykazując się spostrzegawczością i dobrym oglądem sytuacji, zapobiegła oszustwu metodą „na policjanta”, do którego mogło dojść na szkodę starszego małżeństwa z Katowic. Komendant podziękował za pomoc i podkreślił, że taka obywatelska postawa zasługuje na ogromne uznanie. Podczas spotkania komendant wręczył przybyłym Paniom pisemne podziękowania oraz drobne upominki z logo kampanii „Nie reagujesz- akceptujesz”.

Na zdjęciu widać dwie pracownice banku siedzące tyłem a przednimi siedzi komendant miejski i komendant komisariatu, wszyscy siedzą przy stole, za nimi widać godło na ścianie

Pod koniec stycznia br. do jednego z małżeństw z Katowic zadzwonili oszuści, podający się za funkcjonariuszy organów ścigania. Oszuści wprowadzili w błąd kobietę i mężczyznę, że szajka złodziei uzyskała ich dane osobowe i chce ukraść ich pieniądze z banku. Przerażona dwójka katowiczan zmanipulowana przez oszustów udała się do jednej z placówek bankowych na terenie miasta, by wypłacić swoje oszczędności. Małżeństwo było mylnie przekonane, że ich pieniądze są zagrożone. Przestępczy proceder mógł się udać, gdyby nie postawa pracownicy banku. Kobieta, widząc zdenerwowanie starszych Państwa, zapytała, czy coś się stało. Małżeństwo powiedziało pracownicy, że muszą pilnie wypłacić pieniądze, gdyż są one zagrożone i przekażą je funkcjonariuszom policji, którzy je zabezpieczą. Kobieta zorientowała się, że klienci padają właśnie ofiarą oszustów. Poinformowała ich, że pieniądze są bezpieczne, a sprawę należy zgłosić prawdziwym stróżom prawa. Dzięki działaniu pracownicy banku, para mieszkańców naszego miasta uniknęła utraty swoich oszczędności. Małżeństwo zgłosiło się na komisariat policji i złożyło zawiadomienie w tej sprawie.

Apelujemy o czujność!

Prosimy o rozmowy z bliskimi na temat tego, jak działają oszuści, aby ustrzec ich przed utratą dorobku życia.

Jak działają sprawcy?

Najczęściej stosują dwie metody: „na wnuczka” i „na policjanta”.

W pierwszej oszust podaje się za krewnego, który spowodował wypadek, pilnie potrzebuje pieniędzy, prosi o pomoc i zachowanie tajemnicy, a sam nie mogąc odebrać pieniędzy, przyśle po nie zaufaną osobę...

W drugiej przestępca podaje się za policjanta, czy prokuratora, informuje, że właśnie namierzono oszusta, nieuczciwych pracowników banku, w którym rozmówca posiada oszczędności, czy osobę próbującą wyłudzić kredyt na fałszywy dowód osobisty właściciela. Informują rozmówcę, że jego pieniądze są zagrożone i w celu ich ochrony, nakazują wypłacić wszystkie oszczędności z banku, a następnie przekazać je wskazanej osobie...

 

Seniorzy, nie dajcie się oszukać! Nie przekazujcie nieznajomej osobie żadnych pieniędzy!

Jeśli podejrzewacie, że ktoś przez telefon chce Was oszukać, stosując podobne metody:

  1. Przerwijcie połączenie.
  2. Skontaktujcie się z bliskimi i upewnijcie się, czy rodzina rzeczywiście potrzebuje pomocy.
  3. Powiadomcie Policję, dzwoniąc na numer alarmowy 112.

 

Zapamiętajcie! Policjanci nigdy:

  1. Nie informują przez telefon o swoich działaniach.
  2. Nie proszą o przekazanie pieniędzy.
  3. Nie pytają o sumę posiadanych oszczędności oraz miejsca ich przechowywania.
  4. Nie proszą o podanie numerów kont bankowych, czy haseł dostępowych.
  5. Nie proszą o przelanie pieniędzy na wskazane konta bankowe.
  6. Nie proszą o zaciągnięcie kredytu.